www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!
Facebook - Grupa Forum Marfan Polska

Szukaj na Forum

Osteoporoza

...czyli wszystko, co związane z Zespołem Ehlersa-Danlosa

Postprzez asocko » 8 wrz 2008, o 19:26

Szprotki z ośćmi??! Aż tak zdesperowana nie jestem... :shock:
Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Avatar użytkownika
asocko
VIP
 
Posty: 1672
Dołączył(a): 17 sty 2008, o 12:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez resa » 9 wrz 2008, o 10:15

Ostki tak małych ryb po przetworzeniu do spożycia (także w przemyśle spożywczym) są przecież miękkie. Robiąc np. kotlety czy zrazy rybne mielimy dwu-, trzykrornie ryby, ostek nawet nie czuć podczas jedzenia. Nawet, jeśli spożywamy takie dania przyrządzone z nieco większych ryb. Nie polecam jeść surowych ości ;-)
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez asocko » 9 wrz 2008, o 11:49

Kamień z serca... ;-)
Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Avatar użytkownika
asocko
VIP
 
Posty: 1672
Dołączył(a): 17 sty 2008, o 12:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez smuklaewa » 9 wrz 2008, o 23:20

asocko napisał(a):Szprotki z ośćmi??!


Ja kupuję takie malutkie wędzone na wagę --odrywam łepek i ogonek i papusiam z osteczkami...bardzo pyszne...wciąga to jak dziobanie słonecznika podczas serialu np....M jak miłośc :-)
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4365
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez resa » 10 wrz 2008, o 08:17

Lek na osteoporozę może zaburzać pracę serca (źródło onet pl)

Fosamax (alendronian sodu), lek stosowany w leczeniu osteoporozy może zwiększać ryzyko migotania przedsionków - informuje pismo "Archives of Internal Medicine". Jak wynika z badań naukowców z Group Health Center for Health Studies oraz University of Washington, alendronian sodu zwiększa o 86 procent ryzyko migotania przedsionków, zaburzenia, które samo w sobie nie jest zbyt groźne, jednak obniża sprawność serca i w niektórych przypadkach może prowadzić do udaru mózgu. Migoczące przedsionki kurczą się w sposób chaotyczny, co utrudnia przepompowywanie krwi. Mogą się także tworzyć zakrzepy krwi, zatykające naczynia mózgowe. Migotaniu przedsionków sprzyjają między innymi choroba wieńcowa oraz podwyższone ciśnienie tętnicze. Jak zaznaczają autorzy badań, w wielu wypadkach ryzyko związane z migotaniem przedsionków jest mniejsze niż korzyść, jaką daje pacjentowi skuteczne leczenie osteoporozy. U niektórych pacjentek głównym zagrożeniem jest groźba złamań, inne chorują na serce. Dlatego każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez smuklaewa » 10 wrz 2008, o 10:02

resa napisał(a):Fosamax (alendronian sodu), lek stosowany w leczeniu osteoporozy może zwiększać ryzyko migotania przedsionków -


O to już nie dla mnie....miałam historie migotania przedsionków tuż po operacji ----około trzy tygodnie....dlatego zażywałam amiodaron,i mimo ,że tarczycę miałam wzorcową to ten lek wywołał u mnie polekową nadczynnośc,a teraz nie zażywam nic oprócz betalocu i jest wszystko ok,minęły paradoksy migotań.
Dla informacji migotanie jest tak nieprzyjemnym odczuciem,że człowiek myśli ----łół to już koniec :-D serce zasówa 200 uderzeń na mi8nutę ,a za chwile 34 uderzenia ..i dokąd kroplówka nie zacznie działac---to jest ogólny szal mózgu :mrgreen:
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4365
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez resa » 10 wrz 2008, o 10:58

smuklaewa napisał(a):tak nieprzyjemnym odczuciem,że człowiek myśli ----łół to już koniec serce zasówa 200 uderzeń

Kiedyś zabrakło mi tylko ... 30, ale nie z powodu zażywania leku :roll: :roll:



Depresja zwiększa ryzyko osteoporozy (źródło: PAP)

(...) Depresja zwiększa kruchość kości, donoszą izraelscy naukowcy. Sugerują w dodatku, że leki antydepresyjne mogą być jednocześnie lekami na osteoporozę. Badacze z Hebrew University w Jerozolimie zauważyli, że myszy, którym podawano środki wywołujące stan przypominający ludzką depresję, cierpiały z powodu spadku masy kostnej, głównie w biodrach i kręgosłupie. Po podaniu antydepresantów gęstość kości wzrastała, podobnie jak aktywność i liczba kontaktów społecznych. Depresja aktywuje sympatyczny układ nerwowy, który odpowiada m.in. za reakcje na stres lub zagrażające niebezpieczeństwo. Zaczyna się wydzielać hormon zwany noradrenaliną i to on uszkadza komórki budujące kości. Leki antydepresyjne blokują noradrenalinę i niwelują skutki uboczne jej działalności — tłumaczą naukowcy prowadzeni przez profesora Raza Yirmiyę na łamach magazynu Proceedings of the National Academy of Sciences (....)
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez smuklaewa » 16 wrz 2008, o 22:00

W ZM CZĘSTO JUŻ MŁODZI LUDZIE MOGĄ MIEC PROBLEM Z OSTEOPOROZĄ...

Osteoporoza na ogół rozwija się podstępnie, gdyż nawet daleko posunięta choroba może latami nie powodować żadnych dolegliwości. W chwili pojawienia się pierwszych objawów klinicznych, mamy już z reguły do czynienia z dużymi zmianami, szczególnie w obrębie kręgosłupa. W wywiadach i badaniach podmiotowych, chorzy skarżą się na bóle pleców, nasilające się przy siadaniu, staniu, kaszlu. Charakterystyczne są również złamania pojawiające się nawet po niewielkich urazach. W zaawansowanych formach osteoporozy, na podstawie badań przedmiotowych, stwierdza się zmiany deformacyjne w klatce piersiowej (zgarbione, okrągłe plecy), zmniejszenie wzrostu, zmniejszenie odległości między łukiem żebrowym a górną krawędzią talerza biodrowego. Zniekształcenie w obrębie kręgosłupa, oprócz bólów, może powodować ucisk na serce, płuca i inne narządy. Mogą pojawić się zaburzenia trawienia, oddychania oraz powikłania w pracy mięśnia sercowego.

Diagnostyka


W osteoporozie mamy do czynienia z zaburzoną równowagą pomiędzy procesem tworzenia i resorpcji tkanki kostnej. Ponieważ stan tej równowagi zależy od wielu czynników, do jej oceny można posłużyć się różnymi badaniami diagnostycznymi. W ich skład, oprócz podstawowych analiz laboratoryjnych wchodzą także badania pozwalające ocenić metabolizm kości.
Celem profilaktyki i terapii osteoporozy jest zapobieganie utracie masy kostnej oraz złamaniom. Proces leczniczy powinien zawierać:

ograniczanie występowania modyfikowalnych czynników ryzyka - rola diety i aktywności fizycznej
farmakoterapię
fizjoterapię
Do podstawowych czynników modyfikowalnych, nasilajacych utratę masy kostnej zaliczyc nalezy nadmięrną konsumpcje alkoholu, palenie tytoniu, niewystarczajacą podaż wapnia w diecie oraz niską aktywnosć fizyczną.
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4365
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez Agnieszka34 » 17 wrz 2008, o 09:24

Ja mam :-( :-( Dowiedziałam sie przed operacja biodra. Ale wiecie jak to jest- odbiera sie wynik, przed nosem same cyferki, więc jakos to się toczy, bo cyferka,to generalnie nie wróg. Jakos tak bardziej do mnie trafiło, jak lekarz mi powiedział, że podczas operacji rozpadła mi sie kość udowa, taka była do bani :-(
Agnieszka34
Adept
 
Posty: 216
Dołączył(a): 20 lip 2007, o 12:58
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Postprzez smuklaewa » 17 wrz 2008, o 10:30

Agnieszka34 napisał(a):że podczas operacji rozpadła mi sie kość udowa, taka była do bani


A miałaś wcześniej jakieś symptomy :?:
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4365
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez Agnieszka34 » 17 wrz 2008, o 10:41

smuklaewa napisał(a):
Agnieszka34 napisał(a):że podczas operacji rozpadła mi sie kość udowa, taka była do bani


A miałaś wcześniej jakieś symptomy :?:


Nie (pomijam ból, ale gnaty bolą i już)....ale na rtg było widac rózne osteofity, kości pofałdowane, niczym rafa koralowa. I dostałam skierowanie. Tak naprawdę, dopiero podczas operacji okazało się, że to w rzeczywistości wygląda gorzej, niż na fotkach nawet. Kość mi pospinali jakimiś klamerkami; działa.
A ja....jak zwykle nic z problemem nie robię :roll: Dostałam leki; nie biorę :roll: dostałam od Siostry rózne preparaty wapniowe, jakies specyfiki z raf koralowych itp...nie biore (słomiany zapał miałam 5 minut)....ja po prostu nic na to nie poradze, brzydze sie tabletek i koniec; nawet, jak coś jest do picia, to sie brzydze. To sie chyba do jakiegos specjalisty nadaje :-/
Agnieszka34
Adept
 
Posty: 216
Dołączył(a): 20 lip 2007, o 12:58
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Postprzez gabriela » 17 wrz 2008, o 10:52

Nigdy nie miałam problemów z kośćmi, nic mnie nie bolało, byłam giętka i wysportowana, ale po wypadku zaczęłam się zastanawiać-czy fakt, że kości podudzia tak paskudnie się złamały ( wzdłuż, spiralnie, poprzecznie) nie było wynikiem ich osłabienia poprzez osteoporozę właśnie? W każdym razie w ZM trzeba jednak bardzo uważać i eliminować ewentualne upadki, z wielkim żalem odpuszczę więc też sobie jazdę konną :cry: , ale rowerek...nie!
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez smuklaewa » 17 wrz 2008, o 11:40

Agnieszka34 napisał(a):rózne preparaty wapniowe, jakies specyfiki z raf koralowych itp...nie biore


To bardzo niedobrze Agnieszko,że nie bierzesz :-x
Agnieszka34 napisał(a): brzydze sie tabletek i koniec;
co to znaczy ,że się brzydzisz???jak można zapytac...a jak jesteś złożona jakimś wirusem to też nie bierzesz :mrgreen:
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4365
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez Agnieszka34 » 17 wrz 2008, o 12:59

smuklaewa napisał(a):
Agnieszka34 napisał(a):rózne preparaty wapniowe, jakies specyfiki z raf koralowych itp...nie biore


To bardzo niedobrze Agnieszko,że nie bierzesz :-x
Agnieszka34 napisał(a): brzydze sie tabletek i koniec;
co to znaczy ,że się brzydzisz???jak można zapytac...a jak jesteś złożona jakimś wirusem to też nie bierzesz :mrgreen:


Ewcia, ja cała jestem złozona hahah :mrgreen: Jak mnie wirus łapie, to przeważnie jest tak, że czekam "do jutra", bo organizm, mimo wszystko, mam taki, że po mnie, jak po kaczce- spływa. Jak to "do jutra" nie zadziała, to znaczy się, że jestem w stanie rozkładu i trzeba, albo trumne zamawiać, albo wypić jakiś fervex, albo inny taki. To pomaga, a jak nie, to czekam, aż pomoże ;-) Tak serio, to OBRZYDLIWIE brzydze się tabeletek i nawet już nie chodzi o ich wygląd, tylko o samo to, że moje "ja" wie, że to tabletka/specyfik medyczny, czyli niby coś, co ma mi służyć. Ja nawet tego wytłumaczyć nie potrafię. I to nie tak, że to jakaś moja fanaberia; ja po prostu jakoś się wzbraniam (ile ja wojen z mężem stoczyłam, nawet z takimi w rodzaju "jak nie chcesz dla siebie, to jedz to dla mnie"). No jak wiem, że coś jakiś przemysł farmaceutyczny wyprodukował, to mnie odrzuca....ja Wam mówie, że to chyba sie nadaje gdzieś, bo ja nawet logicznie o tym rozmawiać nie potrafię :roll: Przykład drastyczny: dawno temu- leżałam w szpitalu (już byłam dorosła) z powodu tego mojego kołatania serca; lekarka coś tam w Ekg zauwazyła i mieli to eliminować, bądz nie. Koniec końców wyszłam z tego szpitala z receptami na betablokery. Wykupiłam, a jakże (ja zawsze wykupuje recepty!!! :roll: )......po czasie moja Mama znalazła te leki za pralką. Nie było w sumie powodu, żebym je tam wrzuciła, bo Ona nawet o nich nie wiedziała :roll: Mam coś z garem, jeśli chodzi o tabletki.

Edit:....ale potrafię też, jak gdzies sama w sobie wiem, jeść te tabletki bez przymusu (np. te betablokery, ale nie wtedy, tylko z zapasów Mamy, przy innej okazji) :roll:
Agnieszka34
Adept
 
Posty: 216
Dołączył(a): 20 lip 2007, o 12:58
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Postprzez smuklaewa » 17 wrz 2008, o 13:02

Czyli to jakaś fobia :?: ciekawe pierwszy raz się z czymś takim spotykam....ja to pod lekomanię podchodzę :mrgreen: co przepiszą to zażywam....
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4365
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zespół Ehlersa-Danlosa

  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 1 użytkownik
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość