www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

Po zdrowie za granicę

...czyli wszystko, co może nam ułatwić życie

Postprzez gabriela » 12 maja 2007, o 15:23

Wielu z nas boleśnie przekonało się, jak trudno czasem znaleźć pomoc ze strony służby zdrowia w kraju, tak wiele nasi forumowicze mogą na ten temat powiedzieć.

Jeśli czekamy bezskutecznie na skomplikowaną operację albo w polskim szpitalu nie ma specjalistycznego sprzętu, warto rozważyć możliwość leczenia za granicą. Na koszt państwa. W dobrze wyposażonych placówkach i bez kolejek.

O bezpłatne, planowe leczenie w innym kraju można się ubiegać, jeśli czekamy w kolejce na skomplikowany zabieg czy operację, a nasz stan z dnia na dzień się pogarsza. W tym przypadku wniosek składamy do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Jeśli zaś w szpitalach nie ma specjalistycznego sprzętu niezbędnego do przeprowadzenia badań lub leczenia, o zgodę na leczenie występujemy do ministra zdrowia.
W 2005 r. prezes NFZ wydał zgodę na leczenie za granicą w 13 przypadkach. Odmówił czterem osobom. Z kolei na koszt ministra zdrowia w 2005 r. na leczenie zagraniczne wyjechały 82 osoby, w tym 32 dzieci. Najwięcej pacjentów skierowano na leczenie z zakresu ortopedii i traumatologii narządu ruchu (21 osób), okulistyki (15), radioterapii onkologicznej (8), ginekologii (6), neurologii dziecięcej (6) i neurochirurgii (5). Chorzy leczyli się w klinikach w Niemczech (33 osoby), a także w USA, Austrii, Francji, Belgii, Holandii, Czechach, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Mimo że formalności jest wiele, trud może się opłacić.

NA KOSZT MINISTRA ZDROWIA

Resort zdrowia może kierować pacjentów na leczenie nie tylko w państwach UE, ale również np. w USA. Podstawą prawną jest art. 26 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (DzU z 2004 r. nr 210, poz. 2135). Zarówno koszty leczenia, jak i badań oraz transport finansuje budżet państwa za pośrednictwem Biura Rozliczeń Międzynarodowych.
Zagraniczną placówkę, do której skierowany zostanie pacjent, oraz środek transportu wskazuje lekarz. Wniosek wędruje do konsultanta krajowego i to on ostatecznie wyznacza placówkę za granicą (uzasadniając wybór).

Jak to zrobić?
Trzeba postarać się o wniosek. Znajdziemy go na stronach Biura Rozliczeń Międzynarodowych (www.brm.gov.pl). Wypełniamy I część wniosku zawierającą dane osobowe. Przekazujemy ją lekarzowi, który potwierdza, że w kraju nie ma możliwości leczniczych lub diagnostycznych. Musi być on specjalistą właściwej dziedziny oraz posiadać tytuł naukowy profesora lub stopień doktora habilitowanego.
Lekarz wypełnia II i III część wniosku - proponuje zagraniczne placówki, termin leczenia, cel wyjazdu itd. III część wniosku dajemy do przetłumaczenia na język angielski tłumaczowi przysięgłemu. Lekarz przekazuje do zaopiniowania konsultantowi krajowemu właściwej dziedziny medycyny wniosek wraz z wypełnioną I, II i III częścią oraz jej tłumaczeniem. Wypełnia on IV część wniosku (m.in. ocenia możliwości przeprowadzenia leczenia w kraju).
Kolejnym krokiem jest przekazanie zaopiniowanego wniosku wraz z tłumaczeniem III części do BRM (ul. Chałubińskiego 8, 00-613 Warszawa, tel. 0 22 830 04 20). Instytucja ta wypełnia V część wniosku dotyczącą zabezpieczenia finansowego. Po zweryfikowaniu wniosku pod względem formalnym biuro przekazuje sprawę do rozpatrzenia ministrowi zdrowia, a następnie informuje nas pisemnie o decyzji ministra.
Wszelkie wytyczne można znaleźć w rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 20 grudnia 2004 r. w sprawie kierowania świadczeniobiorców na leczenie lub badania diagnostyczne poza granicami kraju (DzU z 2004 r., nr 274, poz. 2729).

Minister zdrowia nie zapłaci za wszystko
Transport chorego do miejsca leczenia za granicą i z powrotem odbywa się na koszt państwa - odpowiednim do stanu zdrowia pacjenta, lecz najtańszym z dostępnych środkiem transportu. Musimy jednak pamiętać, że niektóre wydatki trzeba pokryć samemu (m.in. koszty wystawienia paszportu i wizy oraz pobytu poza-
szpitalnego, w tym także opiekuna).

NA KOSZT PREZESA NARODOWEGO FUNDUSZU ZDROWIA

Drugą z możliwości jest leczenie na koszt NFZ. Podstawą do ubiegania się o nie jest art. 22 rozporządzenia Rady (EWG) nr 1408/71. Wynika z niego, że każda osoba ubezpieczona może zwrócić się z prośbą do prezesa NFZ o umożliwienie leczenia w innych państwach Unii, jeśli w Polsce nie może zostać poddana leczeniu w niezbędnym terminie.
Prezes NFZ może odmówić zgody jedynie w przypadku, gdy przewiezienie pacjenta może negatywnie wpłynąć na stan jego zdrowia lub przebieg leczenia.
Procedurę ubiegania się o zgodę prezesa NFZ określa rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 grudnia 2004 r.
w sprawie wniosku do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o przeprowadzenie leczenia lub badań diagnostycznych poza granicami kraju.

Jak to zrobić?
Zaczyna się od wniosku o wydanie formularza E112. To potwierdzenie uprawnień do uzyskania w innym państwie leczenia lub badań diagnostycznych. Wnioski znajdziemy na stronie internetowej NFZ (www.nfz.gov.pl) oraz w oddziałach wojewódzkich NFZ.
Są dwie procedury uzyskiwania zgody na leczenie za granicą, w zależności od tego, czy przebywamy na terenie Polski, czy też jesteśmy już na terytorium jednego z państw członkowskich Unii oraz Norwegii, Islandii, Lichtensteinu i Szwajcarii, a formularz nie mógł być wystawiony przed wyjazdem z przyczyn siły wyższej. W pierwszym przypadku wypełniamy wniosek nr 1, w drugim - wniosek nr 2.

Formalności w Polsce
Gdy już zdobyliśmy właściwy wniosek, wypełniamy drukowanymi literami pierwszą jego część (dane osobowe). Następnie przekazujemy go lekarzowi.
Jego zadaniem jest m.in. potwierdzenie konieczności niezwłocznego przeprowadzenia leczenia lub badań. Lekarz określa też czas oczekiwania na leczenie lub badania w kraju (zgodnie z listą oczekujących) oraz wskazuje placówkę medyczną za granicą, uzasadniając wybór. My musimy postarać się o tłumaczenie przysięgłe III części wniosku na język angielski.
Klinika wskazana przez lekarza musi znajdować się na terytorium jednego z państw członkowskich Wspólnoty lub w Norwegii, Islandii, w Lichtensteinie bądź Szwajcarii. Jeśli NFZ ma wątpliwości dotyczące wyboru kliniki, zwraca się do konsultanta krajowego z prośbą o opinię. Ten może wskazać inną placówkę. Wyboru dokonuje na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia.
Dokumenty przekazywane są do właściwego dla miejsca zamieszkania pacjenta oddziału wojewódzkiego NFZ. Po otrzymaniu dokumentacji NFZ weryfikuje wniosek. Jeśli zawiera on jakieś nieprawidłowości, odsyła wniosek do poprawki. Może też zwrócić się do konsultanta krajowego z prośbą o opinię dotyczącą np. skuteczności planowanego leczenia, wiarygodności badań. Oddział NFZ uzgadnia z placówką zagraniczną koszty oraz przekazuje prezesowi NFZ dokumentację. W ciągu 7 dni od otrzymania dokumentów wydaje on zgodę lub odmawia jej udzielenia, wpisując w formularz uzasadnienie decyzji.
W przypadku pozytywnej decyzji prezesa właściwy oddział NFZ wypełnia i poświadcza formularz E112 i jedną jego kopię przesyła do nas, a także informuje lekarza o decyzji prezesa. Jeśli jest negatywna, dostaniemy jej pisemne uzasadnienie. Warto również pamiętać, że udając się na leczenie, musimy zabrać oryginał formularza E112 wraz z tłumaczeniem III części wniosku.

Formalności na obczyźnie
Jeśli w chwili ubiegania się o zgodę na leczenie lub badania przebywamy za granicą, wniosek składamy do oddziału wojewódzkiego NFZ jeszcze przed poddaniem się leczeniu. Do wniosku dołączamy kopię dokumentacji medycznej sporządzonej przez zagraniczną placówkę, która podejmie się leczenia lub badania, oraz wstępny kosztorys.
NFZ weryfikuje dokumenty (może odesłać je do poprawki). Może je przekazać do konsultanta krajowego do zaopiniowania. Całość przekazywana jest prezesowi NFZ, który wydaje zgodę na leczenie lub odmawia jej udzielenia. Niezależnie od jego decyzji, zawsze jesteśmy o tym fakcie powiadamiani pisemnie.

Prezes NFZ nie zapłaci za wszystko
Nie wszystkie koszty związane z leczeniem za granicą są refundowane przez NFZ. Z własnej kieszeni zapłacimy np. za wyżywienie. Tak jest w przypadku leczenia w Szwecji, Finlandii, Niemczech, Portugalii, Estonii, Islandii, Luksemburgu, Belgii, Francji oraz na Łotwie.
NFZ nie pokrywa też kosztów transportu pacjenta za granicę oraz z powrotem do kraju, a także kosztów związanych z pobytem opiekuna pacjenta.

Odwołujmy się
Mamy prawo odwołać się zarówno od negatywnej decyzji prezesa NFZ, jak i ministra zdrowia.
Warto pamiętać o sprawie Yvonne Watts, której brytyjski narodowy fundusz odmówił zgody na leczenie za granicą. Jej stan zdrowia wciąż się pogarszał, więc mimo wszystko wyjechała na operację do Francji, a za zabieg zapłaciła z własnej kieszeni. Po powrocie zgłosiła się do sądu z żądaniem zwrotu kosztów. Sąd oddalił skargę, ale Watts odwołała się od decyzji. W jej sprawie zabrał głos Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
Zdaniem Trybunału sam fakt istnienia list oczekujących nie może być jedynym wyznacznikiem proponowanego terminu zabiegu w kraju i podstawą odmowy wydania zgody na leczenie za granicą. Sąd podkreślił, że wszyscy obywatele Unii mają prawo do leczenia w innych państwach, a obowiązujący krajowy system udzielania zgody nie może im tego utrudniać.
Jeżeli takiego zezwolenia nie uzyskaliśmy, zwróćmy się do sądu. Możemy walczyć o prawo do leczenia bez kolejek, jeśli nasz stan zdrowia ciągle się pogarsza. A jeśli nam tego prawa odmówią, dopominać się o zwrot poniesionych kosztów.
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 4800
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez gabriela » 2 sie 2007, o 20:04

Zdarzył sie wyjątek od tej procedury, może to oznacza dla pilnie potrzebujących leczenia za granicą - niekonieczności tego biurokratycznego starania i biegania z prośbą o przyznanie refundacji?
Czy NFZ zapłaci za nieuzgodnione wcześniej leczenie za granicą?

W sprawach o zwrot kosztów leczenia Polaków za granicą, Narodowy Fundusz Zdrowia powinien brać pod uwagę wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Tak orzekł wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Wyrok ETS z 16 maja 2006 r. jest jednoznaczny. Pacjent, który ze względu na zbyt długie oczekiwanie na zabieg we własnym kraju wykona go za granicą, może od swojego funduszu ubezpieczeń zdrowotnych żądać zwrotu kosztów leczenia.

Siedemnastoletnia Patrycja M. musiała być szybko operowana po wypadku. Zabieg był bardzo skomplikowany, dlatego jej rodzice załatwili go w specjalistycznej klinice w Paryżu. Art. 25 ustawy oświadczeniach opieki zdrowotnej mówi, że NFZ nie finansuje kosztów leczenia za granicą, ale dopuszcza wyjątki za zgodą prezesa NFZ.

Procedura przewidziana w rozporządzeniu ministra zdrowia z 2004 r. jest jednak zawiła i długotrwała. Formularz zgody na leczenie w krajach UE musi wypełnić specjalista z tytułem profesora, zaopiniować krajowy konsultant, a prezes NFZ wyrazić zgodę. Potem trzeba go przetłumaczyć i wysłać do ośrodka, w którym odbędzie się zabieg.

Kiedy czas nagli, jest to po prostu niewykonalne. Rodzice Patrycji M. nie wystąpili więc o zgodę, lecz sami pokryli koszt operacji i zwrócili się do NFZ o zwrot 5882 euro. Fundusz jednak odmówił, akcentując wymóg wcześniejszego uzyskania zgody prezesa NFZ.

Pełnomocnicy Patrycji M. zaskarżyli odmowę do sądu. Opierając się na wyroku ETS, dowodzili, że w nagłym przypadku zgoda nie jest konieczna. A jej brak nie wyklucza refundacji kosztów zabiegu za granicą. Złożyli też wniosek o wystąpienie przez sąd do ETS z pytaniem, czy prawo wspólnotowe nakazuje bezwzględnie uzyskać zgodę właściwego organu na leczenie w innym kraju UE w sytuacji, gdy wymagają tego względy medyczne. WSA nie uwzględnił jednak wniosku, gdyż uznał, że nie ma tu wątpliwości, które wymagałyby rozstrzygnięcia przez ETS.

Uchylając zaskarżone decyzje, WSA wytknął także błędy formalne. NFZ nie odniósł się do argumentacji skarżącej, że uzyskanie wcześniejszej zgody było niemożliwe, a mimo jej braku rekompensata się należy. Wyrok (sygn. VIISA/Wa566/07) jest jeszcze nieprawomocny. ("Rzeczpospolita")
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 4800
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez resa » 18 gru 2007, o 15:42

Zmiany zasad leczenia za granicą

Od 1 stycznia 2008 r. wyłącznie prezes NFZ będzie mógł wydać zgodę na wykonanie planowych zabiegów w innym kraju. NFZ pokryje również koszty transportu sanitarnego z zagranicy.

Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia zmieniającego zasady planowego leczenia za granicą. Na podstawie znowelizowanej tzw. ustawy zdrowotnej, prezes NFZ będzie jedyną osobą, które będzie wydawała zgodę na przeprowadzenie np. operacji w innym państwie. Do tej pory możliwość taką miał również minister zdrowia. Podejmował on takie decyzje w sytuacjach, gdy dany zabieg w ogóle nie był wykonywany na terenie kraju.

Jednocześnie pacjenci zyskają możliwość ubiegania się w NFZ pokrycia kosztów transportu sanitarnego do miejsca udzielenia świadczenia za granicą lub z powrotem, np. do miejsca zamieszkania.

W każdym przypadku, gdy przeprowadzenie leczenia za granicą jest uzależnione od wydania zgody przez szefa funduszu, wnioskodawcy powinni skierować odpowiednie dokumenty do dyrektorów wojewódzkich oddziałów NFZ.

Źródło: Gazeta Prawna
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2262
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez pabulon » 24 lut 2008, o 13:34

Termin operacji nie może być niewiadomą

Możliwość kuracji w kraju nie powinna blokować ubezpieczonym leczenia za granicą. Jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia odmawia operacji w innym państwie, musi podać czas oczekiwania w Polsce. Niedopuszczalne jest też, aby wnioski o leczenie za granicą krążyły po NFZ przez kilka miesięcy – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. VII SA/Wa 2170/07). Uchylił on decyzje odmawiające Januszowi W., lekarzowi z Gdańska, zgody na operację w klinice w Brukseli. Ponieważ zabieg miał kosztować 5,5 tys. euro, w kwietniu 2007 r. lekarz złożył wniosek do prezesa NFZ o sfinansowanie operacji z pieniędzy funduszu.

Decyzja po pół roku

Mimo że przypadek gdańskiego pacjenta zakwalifikowano jako pilny, prezes funduszu, powołując się na opinię krajowego konsultanta, odmówił zgody na leczenie za granicą. Uzasadnił to możliwością leczenia w Polsce. Decyzję wydano dopiero pół roku od złożenia wniosku – w tym czasie Janusz W. był już po operacji. Stan jego zdrowia nie pozwalał na długie czekanie w Polsce. Odmowę NFZ zaskarżył jednak do sądu. Uchylając decyzję, sąd powołał się m.in. na rozporządzenie Rady Europy. Ustanawia ono uprawnienie do leczenia obywateli UE na terenie innego kraju pod warunkiem zachowania odpowiedniego trybu. Kładzie również nacisk nie tylko na możliwość kuracji w kraju, ale również na wpływ terminu leczenia na stan zdrowia pacjenta.
– Opinie konsultantów medycznych nie mogą więc być abstrakcyjne, lecz muszą dotyczyć konkretnych przypadków – powiedział sędzia Leszek Kamiński. – A więc wskazywać realne możliwości leczenia w kraju w terminach wymienionych we wniosku. Czas, w którym zabieg mógłby zostać wykonany w kraju, nie może być niewiadomą.

Kosztowny czas

– To ważny wyrok, gdyż czas jest elementem zdrowia – ocenia rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski. – Nie można też porównywać wprost kosztów leczenia w Polsce i za granicą. Dłuższe czekanie to więcej pieniędzy na zasiłki chorobowe, a później na rehabilitację czy renty. To wszystko też trzeba i da się policzyć. Wtedy leczenie za granicą może się nawet okazać tańsze niż w Polsce. Takiego bilansu jeszcze nikt jednak nie zrobił. – Na operację zaćmy czeka się u nas nawet dwa lata – mówi prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant ds. okulistyki. – Tymczasem zbyt długie czekanie powoduje, że operacja jest trudniejsza, a rehabilitacja trwa dłużej. By uniknąć kosztów, NFZ powinien zadbać o skrócenie kolejek. Im są dłuższe, tym więcej osób może się starać o szybkie przeprowadzenie operacji za granicą. W 2004 r. o zgodę na leczenie wystąpiło zaledwie pięć osób, z czego dwie dostały odmowę. W 2005 r. – odpowiednio 14 i sześć osób, a w 2006 r. – 11 i dwie. W ubiegłym roku z 13 podań NFZ załatwił pozytywnie dwa. W styczniu br. wpłynęło już 16 wniosków.

Procedura niweczy szanse

Na razie NFZ rozpoczyna weryfikację oczekujących w kolejkach. W rzeczywistości mogą one być krótsze, niż się słyszy (gdyż pacjenci zapisują się w kilku placówkach).
– Pacjent, który chce wyjechać za granicę, musi przebrnąć przez taką procedurę biurokratyczną, że w praktyce odbiera mu się możliwość wyjazdu. O tym, by decyzja zapadła w ciągu kilku tygodni, w ogóle nie ma mowy – mówi Adam Kozierkiewicz, dyrektor Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia. Taki stan nie powinien trwać dłużej. Także dlatego, że w miarę postępującej integracji europejskiej będą się wyrównywać ceny usług medycznych.

Opinia - Edyta Grabowska, rzecznik prasowy NFZ:
Zabiegi za granicą są cztery razy droższe niż w Polsce. Wbrew rozpowszechnionym opiniom niewiele jest sytuacji, w których nie można wykonać operacji w kraju. Brakiem rozsądku byłoby więc wydawanie dużych pieniędzy, jeżeli taki sam zabieg można zrobić znacznie taniej w Polsce. Na takim właśnie kryterium opiera się procedura określona szczegółowo w rozporządzeniu ministra zdrowia z 27 grudnia 2007 r. w sprawie wniosku o leczenie lub badania diagnostyczne poza granicami kraju. Fundusz musi jej przestrzegać. Nie możemy zakładać, że wyrok w jakiejś konkretnej sprawie spowoduje jej zmianę i rozluźni obecne zasady.

Przystępujemy natomiast do weryfikacji kolejki oczekujących na zabiegi. Zakładamy, że w rzeczywistości może być ona mniejsza, niż się słyszy.

Źródło : Rzeczpospolita
Beatius est magis dare, quam accipere
pabulon
Bywalec
 
Posty: 108
Dołączył(a): 20 paź 2007, o 23:10
Lokalizacja: ---

Postprzez resa » 25 lut 2008, o 13:15

Jeśli Narodowy Fundusz Zdrowia odmawia operacji w innym kraju, powinien wskazać termin jej wykonania w Polsce. Inaczej powinien się liczyć ze zwrotem kosztów. Chorym czekającym nawet po kilka lat w kolejkach do zabiegów odmawia się prawa do leczenia za granicą, argumentując, że odpowiednie ośrodki mamy w Polsce. Biurokracja została wprowadzona celowo, po to, by wyjazd był maksymalnie trudny. Zabiegi za granicą są cztery, pięć razy droższe niż w Polsce, brakiem rozsądku byłoby więc wydawanie dużych pieniędzy, jeżeli taki sam zabieg można znacznie taniej wykonać w kraju. Samo wskazanie przez prezesa NFZ możliwości leczenia w Polsce to za mało. Musi zostać określony realny termin, w którym zabieg mógłby zostać wykonany w kraju. Głośne orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 2006 r. ETS stwierdza, że pacjent, który ze względu na zbyt długie oczekiwanie na zabieg we własnym kraju wykona go za granicą, może żądać zwrotu kosztów leczenia. Otwiera to drogę do dochodzenia od NFZ zwrotu kosztów operacji. Eksperci szacują, że każdego roku roszczenia mogą kosztować NFZ nawet kilkaset milionów złotych. Liczba osób starających się o refundację leczenia rośnie. By uniknąć kosztów, NFZ musi zacząć dbać o skrócenie kolejek i stać się rzecznikiem pacjentów, a nie zostawiać ich z problemem, jak się dostać na leczenie (na podst. info PAP).
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2262
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez resa » 20 maja 2008, o 09:36

Trudniej będzie uzyskać zgodę na leczenie za granicą - zmiana prawa (autor: Dominika Sikora; źródło: GP).

(...) NFZ nie wyrazi zgody na leczenie za granicą, jeśli pacjent może wykonać dany zabieg w Polsce w innej placówce niż ta, na liście której się znajduje. Obecnie prezes NFZ na wniosek pacjenta wyraża zgodę na przeprowadzenie leczenia za granicą, gdy dane świadczenie nie może być udzielone choremu ze względu na długi czas oczekiwania, co może stanowić zagrożenie dla jego stanu zdrowia i życia. Zgoda taka jest również udzielana, gdy pacjent w ogóle nie ma możliwości uzyskania danego świadczenia, bo nie jest ono wykonywane w kraju. W takich sytuacjach koszt leczenia za granicą jest pokrywany przez NFZ. Ministerstwo Zdrowia przygotowało jednak projekt nowelizacji rozporządzenia z 27 grudnia 2007 r. w sprawie wniosku o leczenie lub badania diagnostyczne poza granicami kraju oraz pokrycie kosztów transportu (Dz.U. nr 249, poz. 1867), który da funduszowi podstawę do częstszych odmów dotyczących leczenia za granicą. Zgodnie z nim NFZ będzie mógł odmówić wydania na nie zgody, jeżeli uzna, że inna placówka w kraju, a nie ta, w której pacjent jest zapisany na liście oczekujących, ma możliwość natychmiastowego zoperowania chorego. Fundusz nabędzie też prawo wskazania innego zagranicznego szpitala, który ma wykonać świadczenie, niż ten, który został wskazany przez lekarza we wniosku o skierowanie na leczenie w innym kraju (...)
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2262
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez madziulka » 30 cze 2010, o 15:54

Monti powiedz mi ,kiedy dostaniesz wiadomość czy producent zatwierdził Twoją kandydaturę?.Mam jeszcze jedno pytanko :-) .Gdybym starała się o pokrycie kosztów np leczenia skrzywienia w USA to pierwszy wniosek wypełni mi lekarz prowadzący?
megi
madziulka
Wtajemniczony
 
Posty: 289
Dołączył(a): 19 lip 2007, o 12:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Montana » 1 lip 2010, o 09:26

madziulka, na pierwsze pytanie masz odpowiedz we wczesniejszych moich postach w tym temacie, na drugie pytanie nie mam pojęcia kto ma to wypełniać jeśli to ma być USA, nie wiem czy leczenie za granicą i refundacja z NFZ obejmuje USA czy tylko UE. Poza tym raczej to wypełnia lekarz z tyt. profesorskim (w moim przypadku przynajmniej tak było) może coś od tamtego czasu jak ja składałam się pozmieniało.
Co z tego, że Marfan brzmi dumnie jak kończy marnie
Montana
VIP
 
Posty: 1839
Dołączył(a): 15 lis 2006, o 14:22
Lokalizacja: z daleka

Postprzez madziulka » 1 lip 2010, o 10:05

Leczenie w USA pokrywa minister zdrowia,czytałam na forum i na stronach funduszu.Mój prowadzący ma stopień docenta ;-) .Wysyłam dokumentację do profesora Lenke.Zajmuje się skrzywieniami.Mój przypadek raczej do częstych nie należy więc może miałabym szansę?.Dzisiaj wysyłam, zobaczymy co odpisze.Próbowałam znaleść maila do Saint Antonius ,masz do nich namiary?.Mają departament ortopedii :->
megi
madziulka
Wtajemniczony
 
Posty: 289
Dołączył(a): 19 lip 2007, o 12:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Montana » 1 lip 2010, o 10:19

:-/ nie wiem czy mają ale chyba zbaczamy z tematu
Co z tego, że Marfan brzmi dumnie jak kończy marnie
Montana
VIP
 
Posty: 1839
Dołączył(a): 15 lis 2006, o 14:22
Lokalizacja: z daleka

Postprzez madziulka » 1 lip 2010, o 11:59

Próbuje z każdej strony ;-)

[ Dodano: 2010-07-01, 12:32 ]
Gdzieś na forum czytałam ,ze minister wpisala nasz zespół na listę leczenia poza granicami kraju.Warto byłoby skorzystać ;-) .
megi
madziulka
Wtajemniczony
 
Posty: 289
Dołączył(a): 19 lip 2007, o 12:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez gabriela » 1 lip 2010, o 12:57

madziulka napisał(a):Gdzieś na forum czytałam ,ze minister wpisala nasz zespół na listę leczenia poza granicami kraju.Warto byłoby skorzystać
Ciekawe gdzie to czytałaś? Bo nic takiego sobie nie przypominam. I w jaki sposób można leczyć "nasz zespół"? . Jeśli już , to zapewne chodzi wyłącznie o rozwarstwienia całej aorty.
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 4800
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez madziulka » 1 lip 2010, o 13:07

Właśnie o rozwarstwieniach czytałam ;-) .Może pokrywają również leczenie zniekształceń? :-)

[ Dodano: 2010-07-02, 16:11 ]
Dziewuszki wysłałam dokumenty do USA :-)
megi
madziulka
Wtajemniczony
 
Posty: 289
Dołączył(a): 19 lip 2007, o 12:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Paweł » 8 lip 2010, o 19:13

madziulka napisał(a):dokumenty do USA
-- to pozdrów od nas Obamę .
Paweł
VIP
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 21:37
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kevin » 8 lip 2010, o 19:58

Młodziutka ty się tak nie podniecaj,operacja rozwarstwionej aorty jest zabiegiem ratującym życie,a tobie pewnie powiedzą ze z tym można żyć,nie specjalnie wygodnie,ale kogo to o...?Nie chciałbym wyjść na złośliwca,ale tekie są polskie realia.
Niemniej życzę powodzenia i udanej operacji.
Avatar użytkownika
Kevin
Profesjonalista
 
Posty: 420
Dołączył(a): 8 sty 2007, o 13:19
Lokalizacja: Lublin

Następna strona

Powrót do Niepełnosprawność - ulgi, regulacje prawne itp

  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 1 użytkownik
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość