www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

Sporty, ćwiczenia, rehabilitacja

...czyli nasze życie z Marfanem

Postprzez Aga Wójciak » 4 sie 2012, o 21:05

echhhhhhhhhh...tęskno mi...zazdroszczę... :-(
Avatar użytkownika
Aga Wójciak
Weteran
 
Posty: 804
Dołączył(a): 17 lis 2008, o 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez asocko » 4 sie 2012, o 21:36

Ale pięknie... 8-)
Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Avatar użytkownika
asocko
VIP
 
Posty: 1672
Dołączył(a): 17 sty 2008, o 12:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez gabriela » 5 sie 2012, o 10:25

Gabi - ledwie wlazłem na szlak górski od razu przypomniały mi się dwie stare zasady, które umknęły mi przy tamtych opisach:
- chodzić zygzakami jeśli trzeba
- chodzić szeroko, po marynarsku.

Zygzakiem i szeroko po marynarsku powiadasz? :-D Po spożyciu pewnej ilości zygzakiem - nie będzie problemu, gorzej "szeroko, po marynarsku" (jak John Wayne w "Rio bravo"), niewiastom wszak nie bardzo wypada, i nie bardzo z racji biologicznych taki machowaty krok wychodzi, ale... damy radę! :mrgreen:
W każdym razie dzięki, będę na pewno korzystać z Twoich rad. Już wkrótce.
Widok z Kasprowego - po prostu bajka, wrażliwość na obcowanie z naturą i przeżycia jakie daje - bezcenne.
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez Andrzejj » 1 wrz 2012, o 19:35

gabriela napisał(a):niewiastom wszak nie bardzo wypada
Może i nie wypada, ale w nierównym terenie (góry) jak najbardziej się wpasowuje w scenerię i nikt tego po prostu nie zauważa. Sprawdzone - dwie grupy ludzi się tego uczyły (w większości płeć piękna). Każdej wychodziło (niektórym lepiej, niektórym gorzej).
Technika daje często możliwość zrobienia tego co normalnie - "siłowo" - jest nie do zrealizowania.

Tętno 120 max., bez przeginania stawów kolanowych pow. 90 stopni; regulacja oddechu i dbanie o jedzenie w odpowiednim momencie - można pokonać niemożliwe.
Za to na płaskim terenie to już.... ehhhh - zesłabłem na Krupówkach... gdyby nie akurat pusta ławka, wylądowałbym na chodniku. Niewiele brakowało a skończyłbym w szpitalu :| Na szczęście nie byłem sam...

Dziękuję Bogu, że mogłem jeszcze wejść "tam" gdzie powietrza jest mniej za to Jego więcej i bliżej... :-D
Zdjęć nie dodaję, żeby nie szczuć.
Andrzejj
Sympatyk
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 mar 2012, o 15:47
Lokalizacja: Wielkopolska/Mosina

Postprzez gabriela » 1 wrz 2012, o 22:20

Na mnie kolej :-D Moje wakacyjne wejścia dotyczyły wybrzeża klifowego, załączam fotki – jak to wygląda z góry, oraz schody, których tak się obawiałam. Schody nie mieszczą się całe na zdjęciu, w sumie jest ich 128, a ja przez dwa tygodnie pokonywałam je co najmniej dwa razy dziennie! I co się okazało? Przydały się Andrzej Twoje rady, i choć nie była to aż „technika”, to starałam się wchodzić oddychając (ustami) zgodnie z kolejnym stopniem (wdech/wydech), nogi rozstawione jak u marynarza, no i to kołysanie bioder (to akurat mam wyćwiczone :-P ) , starając się rozpoczynać kolejny stopień od palców. Czasem (najczęściej jeden raz, czasem dwa) na chwilę przystanęłam, uspokajając oddech. Na górze pojawiałam się niemal bez zadyszki! Gorzej się wchodziło, kiedy była pogoda „tropikalna” a więc wysoka wilgotność powietrza, dużo łatwiej nawet w gorące, ale suche dni, albo chłodne, ale suche. Więc nie było naprawdę źle, a ta wiocha nad morzem tak mnie zauroczyła, że w tej chwili myślę o niej jako raju, który dawno szukałam. Też mi się raz zdarzyło dość mocne zakręcenie w głowie, ale dziwne – gdy już wyszłam na górę i lasem szłam czas jakiś. Jeszcze dziwniejsza sprawa z kręgosłupem – ani razu nie zabolał! (oraz głowa). Schody oraz nieustające wędrówki brzegiem morza i leśnymi ostępami potrafią zdziałać cuda. Już się nie mogę doczekać kolejnego urlopu :lol:
Załączniki
schody1.jpg
SDC10024.JPG
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez Andrzejj » 3 wrz 2012, o 07:45

Kilka zdjęć podrzucam
Załączniki
2012-08-15_11-04-51_HDR.jpg
Najbardziej rozpoznawalna góra w kraju - ze względu na pogodę było tam niemal pusto - dlatego poszedłem :-)
2012-08-09_14-15-49_HDR.jpg
Dolina Pięciu Stawów Polskich z Koziego Wierchu. W tle Rysy (lekko w lewo od środka zdjęcia)
2012-08-16_11-28-16_HDR.jpg
W dole Kozia Przełęcz i słynna drabinka (z lewej strony)
2012-08-16_13-20-04_HDR.jpg
Trasa w okolicach Żlebu Kulczyńskiego (podejście pod Zadni Granat)
2012-08-07_12-46-02_HDR.jpg
Widok z Kościelca 2155 na część Orlej Perci (w tle widać Rysy)
IMG00541-20120805-1130.jpg
Droga powyżej Czarnego Stawu Gąsienicowego
IMG00544-20120805-1148.jpg
Z drogi na Przełęcz Karb
2012-08-07_12-44-13_HDR.jpg
Widok z Kościelca na Tatry Zachodnie
Andrzejj
Sympatyk
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 mar 2012, o 15:47
Lokalizacja: Wielkopolska/Mosina

Postprzez czarna » 3 wrz 2012, o 10:04

Ślicznie tam :-D niestety to nie na moje możliwości :-(
...żyj tak abyś każdego wieczoru mógł powiedzieć to był udany dzień...
czarna
Stały bywalec
 
Posty: 195
Dołączył(a): 30 cze 2010, o 09:26
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez Montana » 3 wrz 2012, o 19:30

to samo pomyślałam co Czarna :(
Co z tego, że Marfan brzmi dumnie jak kończy marnie
Montana
VIP
 
Posty: 1967
Dołączył(a): 15 lis 2006, o 14:22
Lokalizacja: z daleka

Postprzez Danula » 3 wrz 2012, o 19:48

czarna napisał(a):Ślicznie tam niestety to nie na moje możliwości

Niestety, na moje też nie. Byłam w Tatrach w lipcu i chyba szybko tam nie pojadę. :-( Przy wiejściu nawet na niewielką górkę dostawałam strasznej zadyszki, a serce waliło jak oszalałe. Musiałam wybierać tylko dolinki i to takie, które łagodnie pną sie do góry. Dzięki temu poznałam i zakochałam się w cudownej i wolnej od tłumów (jak np; Kościeliska) Dolinie Lejowej :-) . Całkiem inaczej było nad morzem. Mimo , że codziennie pokonywałam niezłe wzniesienie, to nie czułam takiego zmęczenia. Oddychało mi się dużo lżej i serce pracowało spokojniej niż na takich samych wzniesieniach w górach. Fakt, że moja kondycja fizyczna jest delikatnie mówiąc słabiutka, ale nad morzem mogę pokonywać nawet po 10 km dziennie i nie czuję takiego zmęczenia jak w górach. No cóż, góry chyba nie dla marfanów. :-(
Danula
Znawca
 
Posty: 376
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 22:00
Lokalizacja: okolice Wawy

Postprzez Kevin » 4 wrz 2012, o 12:18

Paweł napisał(a):- niewiele widać , prawdopodobnie forum "konwertuje " zdjęcia do jakiegoś śmiesznego formatu , w rezultacie z pierwotnego zdjęcia niewiele zostaje .


nie wiem jak u Ciebie ale ja jak sobie kliknę na fotkę to mi się otwiera i jest OK

czarna napisał(a):Ślicznie tam niestety to nie na moje możliwości


Na moje tym bardziej,ale córcia się zaszczepiła i moje panie jeżdżą co roku
teraz były w sierpniu,niestety beze mnie.
Avatar użytkownika
Kevin
Profesjonalista
 
Posty: 446
Dołączył(a): 8 sty 2007, o 13:19
Lokalizacja: Lublin

Postprzez dana_meadbh » 4 wrz 2012, o 14:59

Piękne góry! Niestety, również poza moimi możliwościami.
Avatar użytkownika
dana_meadbh
Hero
 
Posty: 990
Dołączył(a): 17 gru 2006, o 15:08
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Andrzejj » 9 wrz 2012, o 15:40

Gabi - jesteś kolejnym dowodem na to, że chodzenie po nierównym wpływa pozytywnie na kręgosłup. To się wydaje jak najbardziej nielogiczne i bezsensowne większości lekarzy ale praktyka w tej materii jest dla nich bezlitosna.
Chodząc po piasku stawiamy kroki po terenie, który nie jest ciągle taki sam (kształt, ugięcie, kąt, długość kroku itd.). I właśnie to dobrze wpływa na kręgi, które muszą się ruszać ale nie ciągle w dokładnie tym samym miejscu, punkcie i kącie.
To jest również odpowiedź - pośrednia - dlaczego tak wiele osób ma problemy z kolanami, stopami i kręgosłupem w Bieszczadach a nie w Tatrach Wysokich (w tych pierwszych jest sporo długich tras, które są bardzo monotonne pod tym kątem).

Na codzień na nizinie sam mam problemy z prostymi trasami typu 1km po płaskim. Mógłbym też powiedzieć, że to wszystko nie dla mnie, nie na moje możliwości, a jednak :-)

Prócz tego co dzieje się z płucami, kręgosłupem itd. dochodzą indywidualne predyspozycje. Zwykli, zdrowi ludzie też preferują góry albo morze - jedni czują się rewelacyjnie tam a fatalnie na drugim krańcu kraju - i odwrotnie.

Ja dziękuję Bogu, że wciąż tam mogę jechać... Człapię się po dolinkach, mam problemy żeby przejść przez płaskie Krupówki - na szczęście nie mam problemów, żeby wejść w wysokie skały :lol: :mrgreen: :-D
Andrzejj
Sympatyk
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 mar 2012, o 15:47
Lokalizacja: Wielkopolska/Mosina

Postprzez Pletwa » 9 wrz 2012, o 18:22

Andrzejj piękne zdjęcia. Uwielbiam Góry :)
Nadszedł w końcu czas, wielkich zmian.
To co ważne pozostaje ważne, ale bez fanatyzmu :p
Płetwa <SławomiR> Katowice
Avatar użytkownika
Pletwa
VIP
 
Posty: 1397
Dołączył(a): 2 lis 2006, o 11:12
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Andrzejj » 15 wrz 2012, o 19:25

Cieszę się, że się podobają i nikt nie ma do mnie pretensji, że szczuję...
:lol:
Andrzejj
Sympatyk
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 mar 2012, o 15:47
Lokalizacja: Wielkopolska/Mosina

Postprzez asocko » 16 wrz 2012, o 09:08

Jak tak się domagasz, to mogę trochę poszczuć... :-P
Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Avatar użytkownika
asocko
VIP
 
Posty: 1672
Dołączył(a): 17 sty 2008, o 12:45
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Marfan i my

cron
  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 1 użytkownik
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość