www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

Czy w Polsce można leczyć rozwarstwione tętniaki?

Adresy, opinie, komentarze, wskazówki dotyczące lekarzy, szpitali i operacji

Postprzez Paweł » 23 lip 2008, o 14:35

Myślę , że jak jakiś profesor podejmie się operacji w Polsce to jeśli idzie o umiejętności chirurgów będzie ona wykonana w standardzie podobnym jak w najlepszych klinikach na zachodzie. Infrastruktura szpitali z pewnością jest u nas tragiczna, ale sprzęt medyczny (tomografy echa serca)jest podobnej klasy . Liczba zakażeń szpitalnych jest u nas na pewno większa ogólny stan higieny mamy dużo niższy , ale obiegowa opinia ludzi z zachodu , że u nas jeszcze biegają przysłowiowe białe niedźwiedzie jest oczywiście nieprawdziwa .Osobiście jestem bardzo zadowolony z wyników mojego leczenia w kraju , ale jak bym miał wybór 10 lat temu to zaufał bym Dr Scheppnsowi ( i jego luksusowej placówce ) ze względów czysto praktycznych lepiej jeździć Mercedesem niż fiatem 125
Paweł
VIP
 
Posty: 1683
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 21:37
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez gabriela » 23 lip 2008, o 14:47

Paweł napisał(a):sprzęt medyczny (tomografy echa serca)jest podobnej klasy

Właśnie, że nie.W Polsce był z naszych operowany jedynie Kevin, nic nie można zarzucić kardiochirurgom, zreszta zabieg wykonywał profesor Coselli, ale prawdopodobnie brak odpowiedniego sprzętu przyczynił się u Kevina do paraliżu. W Holandii jak opowiadali Montana i Hudyjan - pacjentowi nakładają w czasie operacji kask, który monitoruje wszelkie procesy neurofizjologiczne i pozwala odpowiednio szybko interweniować. W Polsce takiego sprzętu jeszcze żadna klinika nie posiada.
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez smuklaewa » 23 lip 2008, o 15:16

gabriela napisał(a):Właśnie, że nie.W Polsce był z naszych operowany jedynie Kevin, nic nie można zarzucić kardiochirurgom, zreszta zabieg wykonywał profesor Coselli, ale prawdopodobnie brak odpowiedniego sprzętu przyczynił się u Kevina do paraliżu.


Profesor Joseph S. Coselli z Baylor College of Medicine w Houston ma za sobą ponad 1800 przeprowadzonych operacji tętniaków, w tym ok. 480 aorty piersiowo-brzusznej, czyli takich, jakiego miał pan Jarek. - Nie sądzę, żeby jakikolwiek lekarz w Europie podjął się zabiegu u tego pacjenta.
Zadanie, jakie stanęło przed prof. Cosellim, to wycięcie tętniącego guza i wszczepienie kilkudziesięciocentymetrowej protezy aorty. Do tej protezy trzeba następnie doszyć wszystkie ważne naczynia odchodzące od aorty, np. tętnicę nerkową i naczynia prowadzące krew do najważniejszych narządów jamy brzusznej. Przewidująco Coselli protezę przywiózł ze sobą

Chciałbym jeszcze dodać, że szpital w Krakowie, w tym wyposażenie sali operacyjnej, są wspaniałe. Anestezjolodzy - światowa klasa. Chirurdzy - bardzo, bardzo dobrzy, tak samo pielęgniarki asystujące mi na sali operacyjnej. Możecie być z nich dumni.
Ostatnio edytowano 23 lip 2008, o 15:55 przez smuklaewa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4364
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez Paweł » 23 lip 2008, o 15:52

....nie wiem czy was to zainteresuje , ale jako ciekawostkę opowiem , że jedną z pierwszych operacji tętniaków (chodzi o ten najprostszy kawałek Ao brzusznej pomiędzy tętnic nerkowymi a rozwidleniem biodrowych)traf chciał , że miał mój ojciec także chory na ZM To było w 1977 w szpitalu na Wołoskiej .Wtedy na protezę czekał pół roku nim ją sprowadzono z zachodu , za dewizy Tato był inżynierem w dużej instytucji, dlatego lekarze tak się starali .Operacja wtedy trwała 8 h i była pewnym nowum bo w tych czasach na to się po prostu umierało i tyle.PS Dla zainteresowanych medycyną ,dziś jest fajny serial na tvp2 o 20,20 pt:dr.House. Uzupełniłem swój album .Pozdrawiam.
Paweł
VIP
 
Posty: 1683
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 21:37
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez madziulka » 23 lip 2008, o 16:09

Paweł ile tatuś liczy wiosenek?
megi
madziulka
Wtajemniczony
 
Posty: 291
Dołączył(a): 19 lip 2007, o 12:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez gabriela » 23 lip 2008, o 16:18

smuklaewa napisał(a):Profesor Joseph S. Coselli

Profesor Joseph Coselli jako swiatowej klasy kardiochirurg wspaniale wykonał swoją pracę, zawiódł tylko krakowski spzręt, niedostosowany do tak skomplikowanych operacji. Zapytaj Ewcia bezpośrednio pacjenta o którym tu mówimy- czyli Kevina.
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez Paweł » 23 lip 2008, o 16:21

Niestety tato zmarł w wieku 38 lat.4 lata po operacji. W tamtych czasach o operacjach Ao na górze nie było mowy . :cry:
Paweł
VIP
 
Posty: 1683
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 21:37
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez dolar » 23 lip 2008, o 16:25

Pawel, miejsce operacji nie jest kwestia wyboru. Operacja za granica moze byc refundowana tylko i wylacznie wtedy, kiedy konsultanci stwierdza ze zrobienie jej w Polsce jest niemozliwe. Wiec, Kriss moze sie starac o Holandie jesli nikt nie podejmie sie operowania w Polsce.
dolar
Sympatyk
 
Posty: 81
Dołączył(a): 17 lut 2008, o 21:54
Lokalizacja: elblag

Postprzez Paweł » 23 lip 2008, o 16:40

Wiem . Moja hybrydówka była pierwsza udana na Banacha przede mną pacjent zmarł,według lekarzy nie na sprawy związane z operacją , czyli operacja się udała tylko pacjent zmarł(klasyka). Można więc powiedzieć ,że przede mną zrobienie tej operacji było w pewnym sensie nie możliwe ,bo nikomu się nie udało .
Paweł
VIP
 
Posty: 1683
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 21:37
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez madziulka » 23 lip 2008, o 16:45

Tak wyjazd do Holandii to nie kwestia wyboru niestety,konsultanci podejmują ostateczną decyzję,ale mysle,ze będzie na korzysć dla Krissa:)
megi
madziulka
Wtajemniczony
 
Posty: 291
Dołączył(a): 19 lip 2007, o 12:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Kriss » 23 lip 2008, o 17:23

No dzieki madziulka...
Kriss
Sympatyk
 
Posty: 67
Dołączył(a): 20 lip 2008, o 17:48
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez smuklaewa » 23 lip 2008, o 18:41

gabriela napisał(a):zawiódł tylko krakowski spzręt,


Nie Gabrysiu...jesteś w błędzie.
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4364
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez afadro » 23 lip 2008, o 18:52

Paweł napisał(a):Dla zainteresowanych medycyną ,dziś jest fajny serial na tvp2 o 20,20 pt:dr.House.

Też namiętnie oglądam ten serial, bardzo ciekawe przypadki tam są, no i główny bohater....odjechany facet.
Mój tata z ZM zmarł w wieku 34lat, miał operację robioną w krakowie w 1980 i też operacja sie udała, ale pacjent zmarł.
Tylko że on nie wiedział (chyba) że jest chory i wcale nie leczył się, a na dodatek pracę miał fizyczną, bo był masażystą.
Prosiłam o wszystko by cieszyć się życiem, dostałam życie by cieszyć się wszystkim.
afadro
Alfa&Omega
 
Posty: 781
Dołączył(a): 5 lis 2007, o 19:41
Lokalizacja: krosno

Postprzez Montana » 23 lip 2008, o 19:05

gabriela napisał(a):powinienes skontaktować się, przesłać chociaż swoje TK dr Juścinskiemu i zasugerować jego sądem. Dr Juściński jest wszak w Polsce w tej materii specjalista


Dokladnie tak, poza tym dr. Juscinski specjalizuje sie w takich przypadkach jak my.

gabriela napisał(a):w W-wie jesteś tylko jednym z wielu różnych przypadków, kardiochirurgów którzy raczej praktyk w Holandii u dr Scheppensa nie odbywali


i tu sie zgadzam z Gabi, powiem od siebie ze nawet sa lekko obrazeni, jesli chodzi o specjalistow z Banacha, ze jak mozna szukac gdzie indziej pomocy!!! Mi wyraznie powiedziano ze konsultant krajowy od naczyniowki w zyciu by sie nie zgodzil na Holandie jesli on by mial o tym decydowac on slepo wierzy tylko w stentowanie!!!!!!, uratowalo mnie to ze to prof Wos - konsultant krajowy do spraw kardiochirurgii wydal opinie. Wracajac do tych stentow....one sa jak najbardziej potrzebne ale nie dla pacjentow z ZM dla tych sa nawet zabronione ze wzgledu na duza elaztycznosc aorty. W moim przypadku nie zdaly rezultatu trzy wsadzono niepotrzebinie!!!! Ciesze sie ze u Pawla one dobrze sie wrosly i stanowia ochrone. U mnie wrecz przeciwnie. Co do samej hybrydowki to przez 3 lata na Banacha przymierzano sie do tego ale nie podjeli sie bo powiedzieli mi wprost ze nie przezyje. Czekac trzeba bylo na to by mogli to robic na cito, w innym wypadku nie podjeliby sie tego.

gabriela napisał(a):Paweł napisał/a:
sprzęt medyczny (tomografy echa serca)jest podobnej klasy


Właśnie, że nie.W Polsce był z naszych operowany jedynie Kevin, nic nie można zarzucić kardiochirurgom, zreszta zabieg wykonywał profesor Coselli, ale prawdopodobnie brak odpowiedniego sprzętu przyczynił się u Kevina do paraliżu. W Holandii jak opowiadali Montana i Hudyjan - pacjentowi nakładają w czasie operacji kask, który monitoruje wszelkie procesy neurofizjologiczne i pozwala odpowiednio szybko interweniować. W Polsce takiego sprzętu jeszcze żadna klinika nie posiada.


Dokladnie, przede wszystkim chodzi tu o aparat, ktory bada podczas operacji wszystkie procesy neurofizyczne. Podlaczaja do glowy kilkadziesiat kabelkow, wczesniej robia badanie szukajac najbardziej wrazliwych punktow nerwowych na rękach i nogach. To tak jak by podlaczyli czlowieka pod prad, strasznie kopie:) Ale po tym zanika ryzyko paralizu pooperacyjnego niemal do zera. Nie spotkalam sie z tym by gdzies w Polsce byla taka aparatura. W zyciu tez nie mialam wykonywanych tylu skomplikowanych badan co w Holandii.

smuklaewa napisał(a):Chciałbym jeszcze dodać, że szpital w Krakowie, w tym wyposażenie sali operacyjnej, są wspaniałe. Anestezjolodzy - światowa klasa. Chirurdzy - bardzo, bardzo dobrzy, tak samo pielęgniarki asystujące mi na sali operacyjnej. Możecie być z nich dumni

jestem dumna, ale bede jeszcze bardziej jak takie przypadki jak ja czy Hudy beda operowane w Krakowie z takim skutkiem jak w Holandii a nie tak jak wyszlo z Kewinem.
Co z tego, że Marfan brzmi dumnie jak kończy marnie
Montana
VIP
 
Posty: 1967
Dołączył(a): 15 lis 2006, o 14:22
Lokalizacja: z daleka

Postprzez smuklaewa » 23 lip 2008, o 20:18

Montana napisał(a):jestem dumna, ale bede jeszcze bardziej jak takie przypadki jak ja czy Hudy beda operowane w Krakowie z takim skutkiem jak w Holandii a nie tak jak wyszlo z Kewinem.

]
Tu ani Ciebie ,ani Gabryśki nie rozumię???
Poczytajcie opis profesora...ale dokładnie!!!!
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4364
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Następna strona

Powrót do Lekarze, szpitale, operacje

  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 2 użytkowników
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 2 gości (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości