www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

Operacyjne leczenie podwichnięcia soczewek w ZM

Adresy, opinie, komentarze, wskazówki dotyczące lekarzy, szpitali i operacji

Postprzez asocko » 28 mar 2012, o 21:35

Kurcze. Dobrze, że się to tak skończyło. Bo ufam, że w tym temacie co najgorsze już jest za nim. Ode mnie też pozdrówcie.
Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Avatar użytkownika
asocko
VIP
 
Posty: 1672
Dołączył(a): 17 sty 2008, o 12:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez arturro » 29 mar 2012, o 08:08

No własnie. Jak będziecie rozmawiać to pozdrówcie od nas wszystkich Arka. Nie bedziemy wszyscy do chłopaka dzwonili bo myśle że nie ma teraz za duzó siły gadać i opowiadać każdemu z osobna wrażenia.
Avatar użytkownika
arturro
-# Moderator
 
Posty: 1031
Dołączył(a): 5 mar 2008, o 20:03
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez smuklaewa » 29 mar 2012, o 12:26

Arek juz dziś został wypisany do domu :-) .Straszne tempo mają...ja po operacji siatkówki leżałam w Klinice 2 tygodnie :-) ,a nie było żadnych komplikacji,to były lata 80-te.Wstawać mogłam dopiero w 3 dobie i to tylko do toalety :-) .
„Znam takie Kocham Cię, które sprawia że istnieję”
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4364
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez arturro » 29 mar 2012, o 13:05

Nono. Ja po wymianie soczewki też pare dni jednak leżałem. No ale dobrze dobrze. niech chłopak sie kuruje.
Avatar użytkownika
arturro
-# Moderator
 
Posty: 1031
Dołączył(a): 5 mar 2008, o 20:03
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aga Wójciak » 29 mar 2012, o 22:40

Teraz po operacjach wypisują szybko, ale jednak w domu trzeba trochę poleżeć. Pozdrowienia i szybkiego widzenia ;-)
Avatar użytkownika
Aga Wójciak
Weteran
 
Posty: 804
Dołączył(a): 17 lis 2008, o 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez olaczika » 30 mar 2012, o 12:05

gabriela napisał(a):Arkowi zerwała się sztuczna soczewka
to tak samo z siebie może się zerwać i siatkówka też?? Czy było jakieś uderzenie w głowę, podniesienie czegoś ciężkiego??

Dobrze, że się udało to wszystko ponaprawiać, ja w szpitalu po wszyciu sztucznej soczewki leżałam może godzinę a potem siup do domku :)
"Życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzeń. Jest tylko zupełnie inne." William Szekspir
Avatar użytkownika
olaczika
Adept
 
Posty: 200
Dołączył(a): 10 wrz 2010, o 08:58
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Gosieńka » 30 mar 2012, o 20:16

olaczika napisał(a):to tak samo z siebie może się zerwać i siatkówka też?? Czy było jakieś uderzenie w głowę, podniesienie czegoś ciężkiego??
Z tego co pamiętam Arek chyba schylił się chyba po truskawkę czy coś takiego i wtedy mu się zerwała. Trzeba uważać cały czas.
Carpe diem!
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2401
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez gabriela » 30 mar 2012, o 21:14

Gosieńka napisał(a):Arek chyba schylił się chyba po truskawkę
:mrgreen: wcześnie w tym roku obrodziły, he he.
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez smuklaewa » 30 mar 2012, o 21:30

Jak ktoś ma słaba tkankę łączną w oczach to choć będzie obchodził się ze soba delikatnie to i tak soczewki się oberwą ,a siatkówka odwarstwi :-) ,nie ma reguły na to.Ja nic ciężkiego nie robiłam ,a moje oczy w błyskawicznym tempie jedno po drugim siadało i nie było na to żadnej rady.Były słabe punkty które doprowadziły do tego,że miałam osiem operacji oczu.Wiadomo,ze należy uważać na siebie.Ja po operacji lewego oka ciaćkałam się z sobą i nic to nie dało,bo za pół roku poszło mi oko prawe :roll: Moje oczy od urodzenia były moją pięta achillesową.
„Znam takie Kocham Cię, które sprawia że istnieję”
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4364
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez Gosieńka » 31 mar 2012, o 14:37

gabriela napisał(a):Gosieńka napisał/a:
Arek chyba schylił się chyba po truskawkę
:mrgreen: wcześnie w tym roku obrodziły, he he.
Haha :D Oj pomyliło mi się z tym jego zerwaniem soczewki ;-) Siatkówka to mu od tak chyba poszła, chyba coś po tej zeszłorocznej operacji nie do końca było dobrze.
Carpe diem!
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2401
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Uszula » 8 kwi 2013, o 13:26

Witam

Mam na imię Urszula, jestem tu nowa, mam kilka pytań dotyczących operowania podwichniętych soczewek oaz wszczepienia sztucznych i mam nadzieję, że mi pomożecie.
Jestem mamą 3,5 letniej Zosi z ZM. Zosia jest krótkowidzem (OP -1 i OL -3), ma zeza naprzemiennego (nie dużego) i astygmatyzm (OP 0,25 i OL 1,00).
Dwa tygodnie temu w klinice, w Katowicach zdiagnozowano u niej mocno podwichnięte soczewki i wrodzony brak aparatu więzadełkowego utrzymującego soczewkę. Ku zdziwieniu lekarzy jak na brak więzadeł i taki stan soczewek Zosia bardzo dobrze widzi - gorszym lewym okiem na 5/15, a prawym na 5/5.
Pani Profesor powiedziała, że jeśli nie usuniemy soczewek one kiedyś wypadną i będzie problem, a jeśli je usuniemy Zosia będzie dużo gorzej widziała i będzie musiała nosić grube i ciężkie szkła.W Katowicach dzieciom nie wszczepiają sztucznych soczewek, tylko kiedy dorosną, ale u Zosi nawet po wszczepieniu sztucznych soczewek w przyszłości wzrok się nie poprawi. Podobno laserowa korekcja wady wzroku nie wchodzi u niej w grę. Taką dostałyśmy diagnozę i skierowanie na wycięcie pierwszej soczewki - termin mamy na 7 maja 2013. Nie chce mi się wierzyć, że w dobie tak rozwiniętej chirurgii oka nic się nie da zrobić. Nic mi nie wytłumaczono, dlaczego nie można laserowo poprawić wzroku u Zosi, jakie jest ryzyko kiedy soczewki wypadną, czy to się dzieje w czasie, czy nagle i czy można ten proces jakoś kontrolować? Skoro Zosi organizm od urodzenia radzi sobie z utrzymywaniem tych soczewek to może będzie radził sobie nadal??
Czytałam w postach, że niektórym osobom wzrok się poprawił po usunięciu soczewek - w jakich przypadkach się poprawia, a w jakich pogarsza? W internecie wyczytałam również, że dzieciom też można wszczepić sztuczne soczewki??
Czy ktoś może rozwiać chociaż część moich wątpliwości i mojej niewiedzy? Może specjalistę jakiegoś polecicie?
Pozdrawiam wszystkich.
Uszula
Nowicjusz
 
Posty: 10
Dołączył(a): 6 kwi 2013, o 18:46

Postprzez afadro » 8 kwi 2013, o 19:32

Witaj Ula, koniecznie skonsultuj się z innymi okulistami. Nie mówię, że Pani Profesor u której byłaś nie ma racji, ale warto mieć opinię kilku lekarzy. Bo powiem Ci, że u mnie wszczepiano sztuczną soczewkę 1,5 roku temu w taki sposób, że inny lekarz stwierdził że on zrobiłby to inaczej. Widzę na to oko świetnie, ale pojawiały się wylewy do ciałka szklistego i ciągle się leczę...
Nie znam się na oku, nie umiem Ci nic wytłumaczyć, mogę Ci jedynie powiedzieć, że mojemu tacie właśnie "utopiły' się soczewki, i jakoś nic złego się nie działo musiał nosić grube okulary okulary...ale to było kupe lat temu.
Prosiłam o wszystko by cieszyć się życiem, dostałam życie by cieszyć się wszystkim.
afadro
Alfa&Omega
 
Posty: 781
Dołączył(a): 5 lis 2007, o 19:41
Lokalizacja: krosno

Postprzez Aga Wójciak » 8 kwi 2013, o 22:13

Witaj. Jak najbardziej dzieciom wszczepia się soczewki sztuczne. Moja córka miała wszczepione soczewki 13 lat temu. po rehabilitacji ortoptycznej- niestety tylko prywatnie poprawa widzenia była fenomenalna. Gdyby nie astygmatyzm, córka radziła sobie bez okularów. Profesor powiedział nam, że ośrodek widzenia w mózgu rozwija się mniej więcej do 7 roku życia i ćwicząc w tam czasie regularnie można wiele zdziałać. Niestety, w przypadku mojej córki, soczewki się zrywały... w tej chwili Klaudia ma usuniętą soczewkę w jednym oku i nosi szkło kontaktowe. Trzeba szukać w tym wypadku dobrego optyka, który dobierze soczewkę. Nasze zamawiane są w Anglii, a jeździmy do optyka aż do Poznania.
Jeśli potrzebne jakieś kontakty, dam na priw.
Avatar użytkownika
Aga Wójciak
Weteran
 
Posty: 804
Dołączył(a): 17 lis 2008, o 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Uszula » 9 kwi 2013, o 10:57

Bardzo dziękuję afadro za ciepłe słowa. Ja też nie podważam wiedzy naszej pani Profesor, ale chociażby po przeczytaniu postów Agi, w których pisze, że jej córce wszczepiono sztuczne soczewki pomyślałam, że warto się skonsultować z innym lekarzem, może "co kraj to obyczaj" i warto trafić tam gdzie dzieciom robią takie zabiegi. Tak myślę, na chłopski rozum - jeśli ktoś ma kilka lat oko bez soczewki to wada jaka powstała po usunięciu się utrwala w tym czasie, a jeśli się od razu wszczepi sztuczną to jest szansa na "dobre" widzenie. Najbardziej boli mnie to, że nic mi nie wytłumaczono i tak po macoszemu potraktowano.
Aga, bardzo Cię proszę o kontakt do lekarza, który Twojej córce wszczepiał soczewki. Czy możesz napisać ile lat miała Twoja pociecha, kiedy miała wszczep i jaką wadę ma na oku, w którym soczewka się zerwała?
Mam jeszcze pytanie, czy ktoś słyszał o soczewkach akomodacyjnych? Podobno są rewelacyjne - najnowsze osiągnięcie w dziedzinie sztucznych soczewek tylko trzeba za nie zapłacić (są drogie) i za operację wszczepienia takich soczewek też się płaci.
Uszula
Nowicjusz
 
Posty: 10
Dołączył(a): 6 kwi 2013, o 18:46

Postprzez Uszula » 26 kwi 2013, o 21:09

Witam ponownie.
Chciała bym powiedzieć, że w przypadku diagnozowania i leczenia podwichniętych soczewek, Kliniki Okulistycznej w Katowicach na ul. Ceglanej zdecydowanie nie polecam. Wyżej opisałam diagnozę Pani ordynator oddziału okulistyki dziecięcej z Kliniki na Ceglanej. Krótko mówiąc Pani ordynator z Katowic z ulicy Cegalnej lekką ręką okaleczyła by moje 3,5 letnie dziecko na całe życie.
Dzisiaj byłam z córką na konsultacji u ordynatora o.o. w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 w Sosnowcu i diagnoza jest zupełnie inna! Moje dziecko nie ma podwichnietych soczewek - są stabilne! Nie ma więc powodu, aby cokolwiek córci usuwać i być może nigdy nie będzie trzeba. Aparat więzadełkowy ma słaby, ale ma. W lewym oku drży tylko tęczówka, a nie soczewka ( w prawym wszystko jest stabilne).
Lewa soczewka jest trochę cofnięta (pan doktor określił to jako wadę anatomiczną) i to najprawdopodobniej jest przyczyną drżenia tęczówki. Cofnięta soczewka również tak załamuje światło, że powoduje krótkowzroczność. Poza tym dowiedziałam się, od pana doktora z Sosnowca, że dzieci od 2 roku życia kwalifikują się do wszczepienia sztucznych soczewek :), i że nawet jeśli soczewki są podwichnięte, ale czyste (nie ma zaćmy) to należy je kontrolować i jak najdłużej zachować, a nie od razu usuwać. U mojej córci nie można będzie nigdy laserowo skorygować wady wzroku, ze względu na to, że ma zaburzenia refrakcji, wiec usunięcie soczewek i nie wszczepienie od razu sztucznych było by dla niej dramatem.
Uszula
Nowicjusz
 
Posty: 10
Dołączył(a): 6 kwi 2013, o 18:46

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lekarze, szpitale, operacje

  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 1 użytkownik
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość