www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

Edukacja dla bezpieczeństwa

... czyli wszystkie podstawowe (i nie tylko) informacje o walorach stricte edukacyjnych.

Postprzez resa » 3 lis 2008, o 21:41

Zamiast lekcji PO uczniowie nauczą się o pedofilii i HIV

autor: Magdalena Kula, Łukasz Krajewski; 2008-11-03; żródło: Polska

Już w przyszłym roku szkolnym w gimnazjach i liceach pojawi się nowy przedmiot: edukacja dla bezpieczeństwa.
- Szkolne programy muszą być dostosowane do wymogów współczesności. Teraz zadaniem szkoły jest przygotowanie do bezpiecznego życia w warunkach pokoju, gdy zagrożenia są zupełnie inne niż w warunkach wojennych - tłumaczy Zbigniew Marciniak, wiceminister edukacji. - Pod tym kątem zmieniono szkolne programy niemal na całym świecie, nasze także wymagały takiego unowocześnienia.

Nie będzie więc w szkole rzucania atrapą granatu, wyprawy na poligon, bandażowania ran postrzałowych. Gimnazjaliści dowiedzą się za to sporo o zagrożeniach w czasie pożaru, powodzi, tąpnięcia, katastrof komunikacyjnych.

Po 42 latach ze szkół znikną lekcje PO. Wejdzie przedmiot bezpieczeństwo


Nauczą się udzielać pierwszej pomocy, gasić płonącą odzież na człowieku, tłumić zarzewie ognia, ewakuować budynek własnej szkoły. Nauczyciel wyjaśni, dlaczego warto obserwować poziom wody w rzekach, wskaźniki urządzeń hydrotechnicznych i melioracyjnych.

I jak pomóc w przypadku zatrucia pokarmowego albo chemicznego, porażenia prądem, poparzenia, wyziębienia lub przegrzania organizmu. W liceum i technikum będą lekcje o profilaktyce HIV oraz o przemocy seksualnej.

Dzieci dowiedzą się, że powinny dbać o swoje prawa. W tej chwili jest z tym różnie. Czasem młode ofiary przemocy tłumaczą, że nikomu nie mówiły o wykorzystywaniu, "bo myślały, że tak jest przecież w każdym domu".

W tworzeniu nowych programów pomoże Komenda Główna Policji. Policjanci chcą kłaść największy nacisk na edukację komunikacyjną. Znaki drogowe i zasady bezpiecznego poruszania po drodze poznawaliby już uczniowie podstawówek.

Po szóstej klasie byliby gotowi do egzaminu na kartę rowerową. Jak się dowiedzieliśmy, KGP rozważa wprowadzenie na koniec szkoły średniej egzaminu na prawo jazdy.

Tematyka obronna nie zniknie ze szkół zupełnie. Uczniowie będą się uczyć o polskich siłach zbrojnych i dokumentach ONZ gwarantujących bezpieczeństwo na świecie. Dowiedzą się, jak użyć maski gazowej, i poznają międzynarodowe oznaczenia substancji trujących.

Nowe lekcje na czas pokoju

Po 42 latach z polskich szkół zniknie przysposobienie obronne. Już we wrześniu przyszłego roku w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych pojawi się nowy przedmiot: edukacja dla bezpieczeństwa.

Ministerstwo Edukacji tłumaczy, że szkolne programy trzeba było unowocześnić i dostosować do czasów pokoju. Podobne zmiany wprowadziła już większość krajów Unii Europejskiej.
Odmieniony program jest nastawiony na naukę udzielania pierwszej pomocy i unikanie współczesnych zagrożeń - od wypadków samochodowych po ataki terrorystyczne.

Piętnastolatek po gimnazjum powinien bez kłopotu udzielić pomocy osobom w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia - gdy potrącił je samochód, zbyt długo opalały się na silnym słońcu, gdy poraził je prąd albo uległy zatruciu pokarmowemu. Dowiedzą się, jak postępować w wypadku złamań, zwichnięć, skaleczeń, oparzeń. I jak obchodzić się z toksycznymi substancjami, jak odróżniać ich międzynarodowe oznaczenia, jak w przypadku skażenia chronić zwierzęta i żywność.

Po liceum nastolatek będzie już niemal jak profesjonalny ratownik. Bez problemu zabezpieczy miejsce wypadku, ułoży rannego w bezpiecznej pozycji albo samodzielnie przeprowadzi ewakuację zagrożonego budynku.

Współpracująca przy tworzeniu nowego programu nauczania Komenda Główna Policji chce, by młodzież świadomie unikała zagrożeń ze strony innych: narkotyków, przemocy - także seksualnej. Nauczyciel będzie uświadamiał dzieciom ich prawa i zagrożenia.

- Uczeń dowie się na lekcjach, że nie każdemu można ufać, że zawsze należy zachować ostrożność. Szkoła ma też uczyć, że nie wolno bezwzględnie ufać informacjom znalezionym w mediach, w internecie. Młody człowiek ma być świadomym ich odbiorcą - zaznacza wiceminister edukacji Zbigniew Marciniak.

Nastolatki lizną też w szkole podstaw konstytucji, a także kodeksów: karnego i cywilnego.
Co z dotychczasową wiedzą serwowaną na lekcjach PO - o granatach, konstrukcji bomb, wojskowych mapach, substancjach trujących? - Wiedza o mapach i topografii została włączona do programu geografii - wyjaśnia Marciniak. - Nowe programy lekcji o bezpieczeństwie będą jednak uświadamiać młodym ludziom, że zawód żołnierza jest wartościowy, interesujący.

Szkoła powinna wyjść naprzeciw zapowiadanej przez rząd profesjonalizacji polskiej armii - dodaje wiceminister. I podkreśla, że młodzież interesuje się nowymi kierunkami studiów: bezpieczeństwem narodowym i bezpieczeństwem wewnętrznym, więc gimnazjum i liceum powinny do takich studiów przygotować równie dobrze jak do studiowania socjologii czy matematyki.

Ministerstwo Obrony już podpisało umowę z MEN o współpracy przy tworzeniu nowych podstaw programów nauczania dla szkół.

Wprawdzie nowy przedmiot - edukacja dla bezpieczeństwa - będzie nauczany dopiero od gimnazjum, to jego elementy pojawią się nawet w przedszkolu.

W nowej podstawie programowej zapisano, że pięciolatek po przedszkolu ma wiedzieć, jak i kogo poprosić o pomoc w sytuacji zagrożenia, mieć świadomość, że samemu nie wolno zażywać lekarstw i stosować środków chemicznych, nawet tych, których rodzice używają przy domowych porządkach. I najważniejsze - maluch w przedszkolu nauczy się bezpiecznie poruszać po drodze.

- Rocznie w Polsce w wyniku wypadków samochodowych ginie aż 5,5 tys. dzieci. Można powiedzieć, że co drugi dzień znika jedna klasa szkolna. Musimy zmieniać złe przyzwyczajenia kierowców, najlepiej zacząć już od młodego pokolenia, osób, które niedługo same siądą za kółkiem - przekonuje insp. Jacek Zalewski, szef biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji. Zwłaszcza że policja ma pomysł, by na koniec liceum młodzi mogli przystąpić do egzaminu na prawo jazdy.

Natomiast po szkole podstawowej wiedza o przepisach drogowych, znakach drogowych, a także zagrożeniach, jakie niesie ze sobą brawurowa jazda samochodem i nadmierna prędkość, ma być już wystarczająca, by uczeń mógł przystąpić do egzaminu na kartę rowerową.

Od roku szkolnego 2009/20010 lekcje o bezpieczeństwie będą prowadzone w pierwszych klasach szkół podstawowych i gimnazjów. Potem zaczną się w pozostałych klasach.

***

Czego uczy się na lekcjach PO

Na początku lat 50. do programów nauczania szkół średnich wprowadzono przysposobienie wojskowe. W 1967 r. zastąpiono je lekcjami przysposobienia obronnego, które przetrwało jako szkolny przedmiot aż do dziś. Nauczycieli PO rekrutowano początkowo spośród oficerów rezerwy.

Uczono m.in. o:
- zasadach orientowania się w terenie bez mapy i z mapą
- marszu według azymutu - jak wykonać szkic terenu
- teorii i zasadach strzelania z broni sportowej
- teorii lotu pocisku
- zależności toru pocisku od warunków pogodowych, odległości od celu i innych czynników
- układzie broni i ciała przy oddawaniu strzału
- zasadach zachowania na strzelnicy
- przyrządach rozpoznania skażeń promieniotwórczych i medycznych
- budowie karabinka małokalibrowego
- działaniach grup dywersyjnych
- atakach powietrznych
- skażeniach promieniotwórczych
- wyprowadzaniu zwierząt z płonącej zagrody
Ostatnio edytowano 13 lut 2009, o 10:46 przez resa, łącznie edytowano 1 raz
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez resa » 7 lis 2008, o 22:19

Minister bierze się za tornistry dzieci w podstawówkach

autor: Magdalena Kula; źródło: Polska; 2008-11--06

Minister edukacji Katarzyna Hall zobowiąże wydawców, aby zaczęli stosować niskogramaturowy papier oraz miękkie okładki w podręcznikach szkolnych dla najmłodszych uczniów - ustalił dziennik "Polska".


Rozporządzenie, które ma obniżyć wagę książek, minister podpisze najpewniej jeszcze w listopadzie.

W tej sprawie apelowali do resortu edukacji i ministra zdrowia m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich i Państwowa Inspekcja Sanitarna, która wyliczyła, że tornister pierwszoklasisty nie powinien ważyć więcej niż trzy kilogramy. W praktyce bywa nawet trzykrotnie cięższy.

Z badań inspektorów sanitarnych wynika, że aż 44 proc. uczniów szkół miejskich i 37,7 proc. uczniów na wsiach dźwiga za ciężkie tornistry. Prowadzi to do wad postawy u ponad 80 proc. dzieci.
Regulacji w rozporządzeniu sprzeciwiają się wydawnictwa edukacyjne. Przekonują, że zapis i tak będzie martwy. - Intencje MEN są dobre, ale ten zapis w rzeczywistości niczego nie zmieni. Wydawnictwa od dawna przestrzegają obostrzeń o stosowaniu niskogramaturowego papieru, który jest nie tylko lżejszy, ale i tańszy - mówi Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki i szef sekcji wydawców edukacyjnych PIK.

Marciszuk podkreśla, że książki dla małych uczniów muszą być drukowane na papierze na tyle dobrej jakości, aby na przykład nie przebijał go ołówek, a kolorowe ilustracje nie prześwitywały na odwrocie strony. Paweł Komisarczuk, redaktor naczelny wydawnictwa Operon, przyznaje, że rozwiązanie zaproponowane przez minister Hall jest "medialne, ale nieskuteczne".

- Podręczniki dla młodszych klas dzielimy na części, ćwiczenia wydajemy w zeszytach. Jedna część książki i jeden zeszyt nie ważą więcej niż pół kilograma. Możemy ograniczyć wagę papieru może jeszcze o 10 proc., ale to tyle, co waga batonika. A podręczniki będą przez to mniej trwałe, gorszej jakości. Czy o to chodzi ministerstwu? - mówi Komisarczuk.

Prezes Polskiej Izby Książki przekonuje, że problem ciężkich podręczników leży gdzie indziej: - Trzeba by się zastanowić, dlaczego tak wiele różnych przyborów dzieci muszą zabierać na lekcje. Na całym świecie w szkołach uczniowie mają szafki, gdzie po zajęciach zostawiają wszystko, czego nie potrzebują w domu - tłumaczy.

We Francji uczniowie wszystkie książki i przybory trzymają w szkole, tam też odrabiają lekcje. W Stanach Zjednoczonych każdy uczeń ma do dyspozycji własną szafkę. W Polsce dzieci muszą nosić codziennie inny zestaw książek, zeszytów, przyborów do rysowania i zajęć praktycznych.
O odchudzenie podręczników w MEN od miesięcy upominają się media. We wtorek podczas konferencji prasowej minister Hall od dziennikarza jednej z radiowych rozgłośni dostała tornister z żelazną kulą na łańcuchu.
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez resa » 7 lis 2008, o 22:52

Nauczą, jak nie paść ofiarą molestowania

autor: Łukasz Krajewski; źródło: Polska; 2008-11-04

Ministerstwo Edukacji chce, by za rok uczniowie liceum i technikum zamiast instrukcji posługiwania się maską gazową, co to jest pedofilia



Zamiast przysposobienia obronnego edukacja dla bezpieczeństwa.


Jak pisaliśmy we wczorajszym wydaniu "Polski", Ministerstwo Edukacji chce, by za rok uczniowie liceum i technikum zamiast instrukcji posługiwania się maską gazową czy budowy granatu uczyli się m.in., co to jest pedofilia i jak się przed nią chronić. Dziś pomysł ten na naszych łamach oceniają fachowcy.

- Od lat w edukacji najmłodszych mamy lukę. Z jednej strony wkładamy w głowy dzieciom, że mają być grzeczne i słuchać dorosłych, a z drugiej nie chcemy ich straszyć, że nie wszyscy dorośli są dobrzy. Dlatego jak najwcześniej trzeba uczyć dzieci, co to jest molestowanie seksualne, jak dorosły nie powinien go dotykać, a z drugiej strony, jakie ofiara ma prawa, do kogo powinna się zwrócić - uważa psycholog Katarzyna Korpolewska, współautorka książki "Matka z córką. Rozmowy intymne".

Według niej zajęcia powinny bardziej przypominać warsztaty niż wykład. Charakter szczerej rozmowy pomoże młodym ludziom przyjąć drażliwe tematy.- Prowadząca zajęcia osoba nie musi mieć wykształcenia psychologicznego. Powinna mieć jednak dobry kontakt z młodzieżą i jej zaufanie - uważa Korpolewska.

Jakub Śpiewak, prezes fundacji Kidprotect.pl, uważa, że pomysł nie jest najlepszy. - Nie można wszystkiego wrzucać do jednego wora: i pierwszej pomocy, i nauki o tym, jak się zachować w przypadku ataku bombowego, i jak filtrować informacje w mediach, i przestrzegania przed pedofilami. Po pierwsze, nauczyciel przysposobienia obronnego czy przedmiotu, który zastąpi PO, nie może być ekspertem od wszystkiego, a po drugie, w takim natłoku wiedzy poszczególne informacje giną - twierdzi.

Według Śpiewaka wiedzę o pedofilii powinno się przekazywać na wychowaniu seksualnym. O tym, jak uniknąć pedofila w sieci, na edukacji medialnej (której resort edukacji na razie nie planuje jako oddzielnych zajęć). - O seksie powinno się uczyć już przedszkolaki, ale nie pozycji seksualnych, lecz o związku między seksem a miłością, szacunku i tolerancji i czym jest zły dotyk - mówi prezes fundacji Kidprotect.pl.

***


Z Krystyną Domańską, nauczycielką przysposobienia obronnego z V LO w Szczecinie, rozmawia Łukasz Krajewski.

Słyszała Pani o tym, że ze szkół zniknie PO?

Zdenerwowałam się, bo przecież PO wygląda zupełnie inaczej niż 20 lat temu, gdy licealiści uczyli się rzucać granatem. Tak naprawdę zmieni się tylko nazwa, i to popieram. Wiem, co mówię. Uczę tego przedmiotu od 38 lat. Zaczynałam od tematów "Agresywny charakter paktów państw imperialistycznych". Teraz stawiam na pierwszą pomoc, choć i tak brakuje zajęć praktycznych. Cztery godziny na naukę reanimacji to za mało. A wie pan na przykład, co to jest codofix?

Nie.

Elastyczny opatrunek. Przecież człowiek musi wiedzieć, jak sobie opatrzyć przecięty palec.

Co z archaizmów ery zimnej wojny się zachowało?

W pierwszej klasie przewidziane są trzy godziny lekcyjne na naukę o broni: atomowej, chemicznej czy biologicznej. Pytałam uczniów - nie uczą się na fizyce o tym, jakie są skutki działania broni jądrowej, więc nie uważam, by był to temat w programie PO niepotrzebny. Uczę też, jak korzystać z maski przeciwgazowej, ale nie radzę podopiecznym ich wkładać, bo są stare i nie byłoby to higieniczne. Powinni jednak wiedzieć, jak chronić układ oddechowy np. w czasie pożaru. Przyznaję jednak, że zmiany w zajęciach się przydadzą.

Na przykład?

Nauka poruszania się po drodze. Ostatnio przyłapałam kilku uczniów, jak przechodzili przez jezdnię w miejscu niedozwolonym. Kazałam napisać im wypracowanie o tym, co grozi podczas takiej nieuwagi na ulicy. Okazało się, że nie zdawali sobie sprawy, iż oprócz siebie mogą narazić na niebezpieczeństwo także inne osoby. Tylko jedna godzina w programie poświęcona jest zagrożeniom bezpieczeństwa społecznego. Uczymy się na nich o grupach przestępczych i jak uniknąć przemocy. To należałoby rozwinąć.
..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Avatar użytkownika
resa
well-wisher
 
Posty: 2288
Dołączył(a): 11 sie 2006, o 18:57
Lokalizacja: Kraków


Powrót do Edukacja

  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 1 użytkownik
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość