www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

Sprawy szkolne, matura, egzaminy ...

... czyli wszystkie podstawowe (i nie tylko) informacje o walorach stricte edukacyjnych.

Postprzez dana » 6 wrz 2006, o 18:23

Nasza ma pierwsze dni w szkole za sobą, na razie jest fajnie, bo i atmosfera w szkole luźna, jak przystało na pierwszą klasę.
Mam jednak sporo obaw, dziewczyna nie radzi sobie z emocjami i gdy coś jej nie wychodzi wpada w szał. A nie wychodzi jej dość często z powodu wiotkości stawów i w związku z tym słabo rozwiniętą manualnością. Widzi swoją słabość w porównaniu z rówieśnikami. Rysuje na poziomie 5-latka.
Na szczęscie z liczeniem przewyższa niejednego rówieśnika.

Czy wy też mieliście z tym problemy?
Jakich jeszcze problemów mogę się spodziewać w szkole? Nie licząc oczywiście nietolerancji niektórych rówieśników.
I w ogóle jak radziliście sobie?
dana
Nowicjusz
 
Posty: 23
Dołączył(a): 28 sie 2006, o 20:03
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Fazie » 6 wrz 2006, o 19:20

Mhmhmhm, (-_-) ... wiesz?

Co do tego jak radzę sobie w życiu ... no cóż ... jakoś idzie ;)
Od października zaczynam studia na Politechnice Poznańskiej, wydział Informatyki i Zarządzania, kierunek Informatyka (świeżo po obozie, i chrzcie kotów ... było cudownie!!!)

Moje problemy w szkoler raczej były związane z niemożnością spisywania z tablicy z powodu słabego wzroku (folie na rzutniku especially suxxx!), ale nadrabiałem to wiedzą podręcznikową ... choć jestem bardzo leniwy :P :P :P, często czytałem podręcznik naprzód, żeby móc z dużą dokładnością podejrzewać o co chodzi nauczycielowi ...
Najbardziej wkurzało mnie to, gdy nauczyciel posądzał mnie o zajmowanie się czymś innym (często tak było) ... ale to tylko dlatego, że wiedzę absorbowałem dzięki zmysłowi słuchu ... nie zaś wzroku ... (wzrok mogłem skupić na przykład na rysowaniu w zeszycie, lub graniu w domino :mrgreen:) ... ogólnie jakoś poszło :D ale wyrobiłem sobie opinię obiboka wśród nauczycieli ...co nie do końca jest prawdą :( choć muszę przyznać że trafiłem do wspaniałego liceum, i jeszcze wspanialszej klasy ... byli bardzo wyrozumiali ...

No i nie powiem, często brak dobrego wzroku nadrabiałem ... sprytem ... :))) często wychodziło :], Ciągle nie mogę pozbyć się tego nawyku "maskowania" mojej niedołężności ... zamiast poproszenia o pomoc ... ciągle nad tym pracuję ... może się w końcu uda ... wierzę w to ... bardzo bym tego chciał :P ale na razie fazie nie potrafi ... :P
Avatar użytkownika
Fazie
Nowicjusz
 
Posty: 6
Dołączył(a): 12 sie 2006, o 03:27
Lokalizacja: Stęszew k/Poznania

Postprzez gabriela » 6 wrz 2006, o 19:30

ja swoje okulary z grubymi szkłami zawsze w szkole chowałam w kieszeni, wolałam potykać się i nie poznawać znajomych ;-) Błogosławiony dzień w którym założyłam szkła kontaktowe - Swiat wydał się nagle fascynujący, i te drobiazgi...
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez Staś » 7 wrz 2006, o 12:35

Ja też mam brzydki charakter pisma marfani tak mają że piszą z błedami brzydko i prawie jak lekaż .
Księga Jakuba 3 - 8

Języka zaś nikt z ludzi ujarzmić nie potrafi. Szkodliwa to, krnąbrna rzecz, pełna śmiercionośnego jadu
Staś
VIP
 
Posty: 1555
Dołączył(a): 8 sie 2006, o 10:05
Lokalizacja: Małopolska .

Postprzez Klio » 7 wrz 2006, o 12:40

Ważna jest również rozmowa z wychowawcą, jeśłi wie o problemach dziecka i jest profesjonalistą, może wiele pomóc. Przebadanie przez poradnię psychologiczno -pedagogiczną i wydanie konkretnego orzeczenia zobowiązuje nauczyciela do dostosowania kryteriów oceniania do możliwości danej osoby.Myślę, że można dużo zdziałać jeśłi i nauczycielowi, i rodzicowi zależy na rozwoju dziecka. Niestety, często albo po jednej albo po drugiej stronie brakuje chęci i czasu. :-(
Carpe diem!
Avatar użytkownika
Klio
Znawca
 
Posty: 377
Dołączył(a): 29 cze 2006, o 13:01
Lokalizacja: Wielkopolska

Postprzez Klio » 7 wrz 2006, o 12:41

Ja jestem akurat bardzo ładnie i starannie piszącym Marfanem :-D
Carpe diem!
Avatar użytkownika
Klio
Znawca
 
Posty: 377
Dołączył(a): 29 cze 2006, o 13:01
Lokalizacja: Wielkopolska

Postprzez Fazie » 7 wrz 2006, o 14:52

Ja też ponoć ładnie piszę :D Nawet dostałem pochwałem od mojego polonisty :-P nom ... a to już sukces ... bo profesorrrr nie lubił jak się rżnie :D
Avatar użytkownika
Fazie
Nowicjusz
 
Posty: 6
Dołączył(a): 12 sie 2006, o 03:27
Lokalizacja: Stęszew k/Poznania

Postprzez Gosieńka » 7 wrz 2006, o 16:21

Ja jestem właśnie w klasie maturalnej i raczej żadnych problemów w szkole nie mam i chyba nie miałam. Oczywiście to że się dzieciaki nasmiewają i takie tam to wiadomo, ale mam dobry wzrok, także mój marfan w niczym mi nie przeszkadzał. Poza tym, że jak chorowałam, byłam w szpitalach itp, nie było mnie długo w szkole to potem ciężko było wszystko ponadrabiać, no i nauczyciele nie pałali wyrozumiałością ale jakoś to zawsze szło. Teraz jestem w świetnej szkole, moje liceum jest wspaniałe, dobrze się w nim czuje, dogaduje z nauczycielami. Ogólnie jest ok. Tylko jeszcze ta matura która mnie przeraża, ale na razie wole o niej nie myśleć, mam jeszcze troche czasu. Obym ją tylko zdała, dostała sie na studia i już nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba:)
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2401
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez frik » 19 wrz 2006, o 18:24

Z urządzeń technologi komputerowej czy jakoś tak. Zdany na 5.
Brzmiał opon śpiew i gadał silnik, w oknach śmiał się wiatr...
frik
Sympatyk
 
Posty: 64
Dołączył(a): 12 sie 2006, o 22:04
Lokalizacja: zewsząd, znikąd

Postprzez AGUŚ » 19 wrz 2006, o 19:00

;-) wiedziałam ,ze dasz rade,gratuluje piątki :)
"Człowieka, który ma przyjaciół, nigdy nie złamią wichry losu. Ma on w sobie dość sił, by pokonać trudności i iść dalej naprzód."
Avatar użytkownika
AGUŚ
Stały bywalec
 
Posty: 172
Dołączył(a): 9 wrz 2006, o 21:38
Lokalizacja: Olkusz

Postprzez Gosieńka » 16 lis 2006, o 12:02

Ja właśnie wczoraj zdawałam polski rozszerzony i jestem zadowolona, nawet nie było tak trudno. Dzisiaj pisałam angielski też rozszerzony i tu już były schody. Pierwszy arkusz poszedł nadspodziewanie dobrze ale drugi... Cięzko było, wszyscy u mnie w klasie są załamani, bo nie dało się nic zrozumieć z plyty i w ogóle bardzo wysoki poziom. Ale myślę że chyba zdałam... Najgorzej będzie jutro bo piszę geografię podstawową, z geografi zbyt dobra nie jestem ale myślę że na to minimum powinnam napisać. Trzymajcie kciuki!!! :)
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2401
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez gabriela » 16 lis 2006, o 12:35

A więc to powszechny problem! Mój Alan też wrócił dziś cały zmartwiony po próbnej maturze z angielskiego mówiąc, że kompletnie nic nie rozumiał z kaset które im puścili do tłumaczenia.Ogólnokrajowy chłam!
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 5078
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez Gosieńka » 16 lis 2006, o 12:56

Dokładnie tak - chłam:) Ci angole gadają jednym ciągiem, nie można słó rozróżnić i jeszcze na dodatek seplenią strasznie:/ Już my wyraźniej po angielsku mówimy niż oni:))))
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2401
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Gosieńka » 17 lis 2006, o 10:12

Co do mojej dalszej części matury... Heh... w sumie to nie ma o czym pisać bo dziś pisałam geografię i czuję że poległam na całej linii. Nie wiem jeszcze jak to nauczyciele będą oceniać bo mi się może wydawać żę coś dobrze napisałam a się potem okaże że to sie nie zgadza z kluczem odpowiedzi:/ Załamka po prostu:(
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2401
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Gosieńka » 17 lis 2006, o 16:19

Ja już nic nie wiem. Ta matura ze mnie wszystkie siły wypompowała i teraz już mi wszystko jedno:/ Wcześniej się denerwowałam jak to wszystko napisze, a teraz się denerwuje że źle napisałam:/ Nie wiem czy mam doła czy co...? Kolega mi właśnie przed chwilą powiedział żę za często wpadam w coś jakby depresję i żę nie myślę pozytywnie:/ Ale jak tu mysleć pozytywnie jak mi tak źle poszło:/
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2401
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Edukacja

cron
  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 1 użytkownik
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość