www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

Bezcenny wzrok

"O szlachetne zdrowie! Ile cię trzeba cenić..."

Postprzez afadro » 2 mar 2009, o 14:12

Tak Aniu masz rację, jak człowiek będzie CHCIAŁ normalnie żyć gdy straci wzrok to się wszystkiego nauczy.
Moja mama straciła wzrok po urodzeniu mojej młodszej siostry i jakoś wszystkiego się musiała nauczyć no i się nauczyła, nie ma rzeczy z którą by sobie nie poradziła. Do tego gdy miałam 8 lat, siostra 7 zmarł tata i mama została sama z nami. I też sobie poradziłyśmy, mama prowadziła prywatny gabinet masażu (ja mając 10 lat rozliczałam ją w ZUS i urzędzie skarbowym :mrgreen: ), pracowała w sanatorium oddalonym o 20km od naszej miejscowości i prowadziła dom. Więc jak to sie mówi dla chcącego nic trudnego ;-)
Prosiłam o wszystko by cieszyć się życiem, dostałam życie by cieszyć się wszystkim.
afadro
Alfa&Omega
 
Posty: 742
Dołączył(a): 5 lis 2007, o 19:41
Lokalizacja: krosno

Postprzez Montana » 3 mar 2009, o 10:27

Bylam wczoraj u okulistki. Z moimi oczkami na razie wszystko ok. Zrobila mi badanie dna oka, ktore wyszlo poprawne. Cisnienie oczek tez wporządku. Jedyne co to od wczoraj musze nosic okularki lub soczewki juz stale :( aaaa i dostalam opr.....ze nie kontroluje oczu bo powinnam przy ZM conajmniej raz w roku...no coz nalezalo mi sie to jaknajbardziej...bo nie tylko okuliste zaniedbalam.
Co z tego, że Marfan brzmi dumnie jak kończy marnie
Montana
VIP
 
Posty: 1839
Dołączył(a): 15 lis 2006, o 14:22
Lokalizacja: z daleka

Postprzez asocko » 3 mar 2009, o 16:12

A ja niedawno uslyszalam od swojej BHPowki, ze nie potrzebuje sobie badac oczek podczas badan okresowych... Ale bylam twarda. :evil:
Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Avatar użytkownika
asocko
VIP
 
Posty: 1616
Dołączył(a): 17 sty 2008, o 12:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez gabriela » 5 mar 2009, o 10:52

Sztuczne oko
Mężczyzna, który stracił wzrok 30 lat temu potrafi obecnie reagować na światło dzięki bionicznemu oku.

73-letni dziś Ron stracił przed laty wzrok z powodu barwnikowego zwyrodnienia siatkówki - retinitis pigmentosa. Siedem miesięcy temu przeszedł eksperymentalny zabieg w londyńskim szpitalu okulistycznym Moorfield zabieg wszczepienia sztucznego oka Argus II. Teraz posługuje się wmontowaną w okulary przeciwsłoneczne kamerą, która przesyła obraz do małego odbiornika na zewnątrz oka.
Odbiornik pobudza elektrody wszczepione do wnętrza oka, działając na wyspecjalizowane komórki siatkówki. Z kolei pobudzone impulsami z elektrod komórki wysyłają do mózgu sygnały, które są odbierane jako mozaika impulsów światła i ciemnych punktów.
Dzięki tej technologii Ron może podążać za białymi liniami na drodze, a nawet sortować białe, szare i czarne skarpetki czy prać białe i kolorowe ubrania. Jak mówi, cudownie jest ujrzeć światło po 30 latach życia w ciemności. Ma nadzieję, że z czasem będzie w stanie zlokalizować na niebie Księżyc.

Na razie sztuczne oko amerykańskiej firmy Second Sight wszczepiono 18 osobom. Technologia jest wciąż w stadium eksperymentu, który potrwa jeszcze ponad dwa lata
źródło - Wirtualna Polska
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 4800
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez Ania » 5 mar 2009, o 20:53

Hej, kontrola wzroku jest bardzo ważna i dobrze, że Ania nie dajesz się zbyć. Można uchwycić w porę ewentualne zmiany. Chociaż lepiej, żeby ich w ogóle nie było. Z tego, co wiem, to teraz już wcześniej robi się operacje usuwając podwichnięte soczewki. U mnie, to właśnie zwlekanie z usunięciem utopionych już soczewek, ale ciągle ruchomych trochę namieszało. Niby się trzymały zrostami, ale nie do końca. Wreszcie się ich pozbyli, tyle, że oczy już nie były w najlepszym stanie. Dzięki Bogu, technika idzie do przodu i te zabiegi, które kiedyś były mocno ryzykowne (np. usuwanie takich utopionych, zwichniętych soczewek) teraz już nie stanowią dużego problemu. Tylko nie lekceważcie żadnych niepokojących objawów i sprawdzajcie. Lepiej dmuchać na zimne. A te sztuczne oczy może kiedyś id mnie się przydadzą:_
Ania
Bywalec
 
Posty: 117
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 21:38
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Aga Wójciak » 5 mar 2009, o 23:03

Teraz usuwa się podwichnięte soczewki i jednocześnie od razu wszczepia sztuczne-w ciągu jednej operacji.Najlepsze rezultaty są u dzieci,bo do 12 roku życia (podobno) rozwija się ośrodek widzenia w mózgu.do tego czasu dziecko ma szansę nadrobić "zaległości" i nauczyć się widzieć prawie bez okularów.No,chyba,że zrobi fikołka...
Avatar użytkownika
Aga Wójciak
Alfa&Omega
 
Posty: 790
Dołączył(a): 17 lis 2008, o 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez gabriela » 6 mar 2009, o 20:16

Ania napisał(a):teraz już wcześniej robi się operacje usuwając podwichnięte soczewki. U mnie, to właśnie zwlekanie z usunięciem utopionych już soczewek, ale ciągle ruchomych trochę namieszało.
Tu mi Aniu troszkę wbiłas klina, bo moja okulistka twierdzi, że im później usunie się podwichnięte soczewki - tym lepiej, i nawet jeśli się utopią, to żadnym problemem - ich wyłowienie. Tak wiec sobie zwlekam z zabiegiem, bo jeśli soczewki jakoś się trzymają i w niczym mi to nie przeszkadza, a skutkiem ubocznym zabiegu może być utrata wzroku...Ale pewności nie mam, moja okulistka też nie, tak sobie czekamy....Moze to błąd?
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
gabriela
-# JUNIOR ADMIN
 
Posty: 4800
Dołączył(a): 16 lip 2006, o 17:27
Lokalizacja: z Marsa

Postprzez Danula » 6 mar 2009, o 22:05

gabriela napisał(a):im później usunie się podwichnięte soczewki - tym lepiej, i nawet jeśli się utopią, to żadnym problemem - ich wyłowienie. Tak wiec sobie zwlekam z zabiegiem

Ja też mialam utopione soczewki. Jedną usunięto mi 2 lata temu gdy przyklejano siatkówkę. Wtedy dowiedziałam sie od prof. Szaflika, że taka soczewka ociąża siatkówkę, ale również podczas jej usuwania może dojść do odklejenia się siatkówki. Dlatego jeśli myśli się o ich usunięciu to najlepiej to zrobić przed utopieniem. Moja druga soczewka nadal plywa sobie. Lekarka stwierdziła że przy dużym ryzyku naruszenia siatkówki narazie pozwolimy jej popływać.
Więć chyba Gabrysiu nie ma na co czekać .
Danula
Znawca
 
Posty: 349
Dołączył(a): 20 sty 2007, o 22:00
Lokalizacja: okolice Wawy

Postprzez smuklaewa » 6 mar 2009, o 22:10

gabriela napisał(a):.Moze to błąd?
Oj tak...soczewka zrywajac się moze pociągnąć siatkówkę oka ,zatopić się...zmetniec i widzenie jest wtedy tragiczne,a jak jest podwichnięta to i tak się nia nie patrzy,czyli jest bezużyteczna....Po usunięciu wszczepią sztuczną soczewke i widzisz jak sokól ;-)
„Znam takie Kocham Cię, które sprawia że istnieję”
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4041
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez Aga Wójciak » 7 mar 2009, o 01:42

Ja wiem od chyba jednego z lepszych specjalistów w Polsce (pierwszy robił zabiegi usuwania i wszczepiania sztucznych)że utopiona soczewka może zrobić dużą szkodę w oku.Wtedy,gdy w CZD powiedziano nam,że boją się wyjąć zerwaną sztuczną soczewkę,bo mogą uszkodzić oko-on zaśmiał się i powiedział,że ryzyko jest,ale nie takie żeby uszkodzić oko,bo to nie w tych partiach oka się operuje.Namiary na prof Prosta napisałam w innym temacie.Operuje i dorosłych i dzieci.
Avatar użytkownika
Aga Wójciak
Alfa&Omega
 
Posty: 790
Dołączył(a): 17 lis 2008, o 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ania » 7 mar 2009, o 10:49

smuklaewa napisał(a):
gabriela napisał(a):.Moze to błąd?
Oj tak...soczewka zrywajac się moze pociągnąć siatkówkę oka ,zatopić się...zmetniec i widzenie jest wtedy tragiczne,a jak jest podwichnięta to i tak się nia nie patrzy,czyli jest bezużyteczna....Po usunięciu wszczepią sztuczną soczewke i widzisz jak sokól ;-)

Dokładnie to się stało u mnie. Soczewki przy zwichnięciu dały trochę do wiwatu siatkówkom i zaczęły się prawdziwe kłopoty... Ryzyko jest zawsze i to niemałe, ale z moich obserwacji wychodziło, że lepiej wychodzili na tym ci, którzy usunęli soczewki wcześniej. Oczywiście, soczewki mogą być podwichnięte do końca życia i nie musi się z nimi nic dziać. Szczególnie, jeśli prowadzi się bardzo spokojny tryb życia. Pierwsza moja soczewka zwichnęła się po całkiem udanym Sylwestrze...:) No, ale takie czekanie, to też duże ryzyko, nie wiem, czy jednak nie większe...
Ania
Bywalec
 
Posty: 117
Dołączył(a): 19 maja 2007, o 21:38
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Gosieńka » 7 mar 2009, o 11:18

A jak to w ogóle jest? Jak się nie ma żadnych problemów z soczewkami od urodzenia to przy posiadaniu ZM mogą one się zacząć później dopiero? Mogą się od tak nagle podwichnąć?
Carpe diem!
Avatar użytkownika
Gosieńka
VIP
 
Posty: 2225
Dołączył(a): 24 lip 2006, o 19:04
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez smuklaewa » 7 mar 2009, o 19:04

Myślę,ze raczej nie....no chyba zeby był jakiś mocny wstrząs to ze wzgledu na słabość tkanki gdyby taka akurat była ,mogły by się podwichnąć lub zerwac i zatopić,tak jak siatkówka odwarstwić...ale to trzeba by było głową w ścianę walić codziennie,albo dżwigać duze ciężary.W rozpoznaniu pisze...wrodzone podwichnięcie soczewek..wiec jak ktoś ma problem to już od urodzenia.
„Znam takie Kocham Cię, które sprawia że istnieję”
Avatar użytkownika
smuklaewa
smile with me
 
Posty: 4041
Dołączył(a): 29 wrz 2006, o 23:54
Lokalizacja: krakow

Postprzez jola75 » 7 mar 2009, o 20:42

No to Ewuś pocieszyłaś mnie ,bo ostatnio zwątpiłam po pewnych rozmowach :-)
Prawdziwą miłość poznaje się nie po jej sile,
lecz po czasie jej trwania.
Avatar użytkownika
jola75
Specjalista
 
Posty: 587
Dołączył(a): 21 kwi 2008, o 19:03
Lokalizacja: Ostrzeszów

Postprzez Aga Wójciak » 8 mar 2009, o 00:42

Ja się dowiedziałam,po wybryku mojej córki;że nawet przy skokach,fikołkach...etc przy wrodzonej wiotkości mogą (a nawet niestety to przeżyłyśmy) robić się wylewy i problemy z siatkówką... :cry:
Avatar użytkownika
Aga Wójciak
Alfa&Omega
 
Posty: 790
Dołączył(a): 17 lis 2008, o 16:45
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O zdrowiu - ogólnie

cron
  • Nowe posty
  • Wątki bez odpowiedzi
  • Kto przegląda forum
  • Forum przegląda 1 użytkownik
    0  zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 1 gość (dane z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników online - 118
    było 29 wrz 2017, o 16:14
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość