www.marfanforum.pl Forum osób ze schorzeniem tkanki łącznej
Największa, po Stowarzyszeniu Marfan Polska, baza wiedzy na temat Zespołu Marfana,
wsparcie i pomoc przyjaciół. Nie wahaj się pytać!

Szukaj na Forum

nasze spojrzenie na polskie leczenie

Swobodne dyskusje na dowolne, trudne tematy

Postprzez szczypior » 19 lut 2014, o 13:03

Hej Marfany,

zauwazylem, ze co sie gdzies spotykamy lub rozmawiamy internetowo poruszany jest (najczesciej krytycznie, chociaz sa i zwolennicy) temat polskiej kardiologii i kardiochirurgii jako calosc, system etc. Moze dobrze bedzie wymienic sie spostrzezeniami tutaj. Dyskusja moze byc ciekawa.
Zastanawiam sie tez, co w naszej krajowej sluzbie zdrowia bysmy zmienili. Zgaduje, ze slabosci zauwazymy podobne, ale potencjalnych drog wyjscia z impasu bedzie wiele w mysl zasady, ze gdzie dwoch Polakow tam trzy rozne zdania ;-)

Zeby podgrzac temat dorzucam jeszcze link do fragmentu tekstu dotyczacego prof Zembali - naszego konsultanta krajowego. Opinie o cytowanej gazecie moga byc rozne, ale prawda jest taka, ze z wytoczonych im setek procesow klopoty mieli tylko w jednym nota bene dotyczacym zartobliwego tekstu zamieszczonego na 1 kwietnie.

LInk: link
Yes we can!
szczypior
Ekspert
 
Posty: 665
Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 16:49
Lokalizacja: Rzeczpospolita Kampinoska

Postprzez Paweł » 20 lut 2014, o 20:49

Temat taki bardziej na doktorat . I , to dużo zależy kto gdzie mieszka . Dobre na pewno jest to , że teoretycznie wszyscy są ubezpieczeni ... bo inaczej człowiek odbijałby się od okienka i koniec . Z ocenami ostrożnie , wydaje się , że idzie ku dobremu , tzn , większej dostępności i bezpieczeństwa pacjenta .
Paweł
VIP
 
Posty: 1625
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 21:37
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez szczypior » 20 lut 2014, o 21:14

Ubezpieczenie to jest osobny temat. Z kontuzjowanym mocno barkiem, rozleglym stanem zapalnym - 3 miesiace do ortopedy, ponad pol roku na rezonans, 3 miesiace na tomografie...
Yes we can!
szczypior
Ekspert
 
Posty: 665
Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 16:49
Lokalizacja: Rzeczpospolita Kampinoska

Postprzez dana_meadbh » 21 lut 2014, o 06:46

Z ostrym zapaleniem stawów po anginie miałam czekać 3 tygodnie do lekarza pierwszego kontaktu.
Avatar użytkownika
dana_meadbh
Hero
 
Posty: 964
Dołączył(a): 17 gru 2006, o 15:08
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez szczypior » 21 lut 2014, o 20:01

Swoja droga po pelnej lekturze wzmiankowanego wyzej tekstu mozna stwierdzic, ze jesesmy zyla zlota dla szpitali. Uslugi kardiochirurgiczne sa wycenione bajecznie, nic tylko operowac...
Yes we can!
szczypior
Ekspert
 
Posty: 665
Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 16:49
Lokalizacja: Rzeczpospolita Kampinoska

Postprzez szczypior » 7 kwi 2014, o 09:48

troche nasz temat
LINK :shock:
Yes we can!
szczypior
Ekspert
 
Posty: 665
Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 16:49
Lokalizacja: Rzeczpospolita Kampinoska

Postprzez asocko » 7 kwi 2014, o 10:59

Ja nie mogę się wypowiadać na ten temat, bo zaczynam pluć. Masakra...
Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Avatar użytkownika
asocko
VIP
 
Posty: 1616
Dołączył(a): 17 sty 2008, o 12:45
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Montana » 7 kwi 2014, o 12:17

skad ja to znam :/ tyle, że udało mi się przeżyć a badania wykonano mi identyczne, w których nic nie wyszlo
Co z tego, że Marfan brzmi dumnie jak kończy marnie
Montana
VIP
 
Posty: 1839
Dołączył(a): 15 lis 2006, o 14:22
Lokalizacja: z daleka

Postprzez dana_meadbh » 7 kwi 2014, o 15:14

Dwa miesiące czekałam na diagnozę. Nazwano mnie kilka razy histeryczką, bo bolały mnie stawy. Nie zlecono podstawowych badań. Zrobiłam je sama za własne pieniądze. Mam RZS. Na miejsce w szpitalu reumatologicznym poczekam pewnie jeszcze z półtora roku.
Avatar użytkownika
dana_meadbh
Hero
 
Posty: 964
Dołączył(a): 17 gru 2006, o 15:08
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez szczypior » 26 lis 2015, o 14:58

Taka sytuacja za gazeta wyborcza....

W sierpniu pisaliśmy o tym, że wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki wystartował w konkursie na szefa Państwowego Zakładu Higieny, który podlega Ministerstwu Zdrowia.

Wiceminister nie widział w tym nic niestosownego i pytał: - Czy mam iść na bezrobocie, żeby pani o mnie nie pisała?

Oczywiście start wiceministra w konkursie nie był zabroniony prawem. Nie mieści się jednak w standardach, które nakazują, by unikać podejrzeń o wykorzystywanie stanowiska we własnej sprawie.

Wiceminister nie dokonała tego wyboru sama

Teraz okazuje się, że tych standardów nie dochował także prof. Marian Zembala. W poniedziałkowym tygodniku "Wprost" można znaleźć krótką notatkę zatytułowaną "Nieeleganckie odejście z resortu". Prof. Marian Zembala, któremu bynajmniej bezrobocie nie grozi, bo zachował stanowisko dyrektora Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu i szefa jednej z tamtejszych klinik, sam siebie powołał na stanowisko konsultanta w dziedzinie kardiochirurgii.

Jak wiadomo, konsultantów krajowych powołuje sam minister. W tym przypadku pod decyzją podpisała się wiceminister Anna Łukasik. Nie ma jednak wątpliwości, że nie sama - z wykształcenia nie jest lekarzem - dokonała tego wyboru.

Prof. Zembala, który najpierw był konsultantem krajowym w dziedzinie transplantologii, a od 2011 roku w kardiochirurgii, nie widzi w tym niczego niestosownego. Po prostu, złożył rezygnację z funkcji konsultanta w kardiochirurgii w połowie czerwca, bo został ministrem zdrowia. W czasie ministrowania nikogo nie powołał na stanowisko. A teraz, skoro już przestał ministrem być, to naturalne, że ponownie będzie konsultantem w kardiochirurgii.

"Uznałem za normalne i właściwe, aby po wypełnieniu mojej misji bycia ministrem zdrowia, powrócić do funkcji konsultanta krajowego w dziedzinie kardiochirurgii" - napisał nam w mailu prof. Zembala. Zapewnił, że wybrał tak, bo środowisko docenia jego zasługi.

Co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Na długo przed tym, nim prof. Zembala został ministrem zdrowia, był z pewnością najbardziej wpływowym kardiochirurgiem w kraju. Zresztą, nie tylko kardiochirurgiem, a w ogóle lekarzem, jeśli nie liczyć tych, którzy piastowali w tym czasie wysokie państwowe stanowiska.

Szkoda, że profesorowi zabrakło konsekwencji

Kierowane przez prof. Zembalę od ponad 20 lat Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu należy - o czym nieraz już pisaliśmy - do najlepszych szpitali o tym profilu w kraju, a pewnie i w Europie. Nie zliczę, ile razy wymienialiśmy w "Wyborczej" osiągnięcia tego szpitala. Nie są zasługą tylko jednego człowieka, ale bez dwóch zdań to prof. Zembala jest tam liderem: niezwykle ambitny i nadzwyczajnie pracowity. Potrafił wykorzystać swoje wpływy i rozwinąć kardiochirurgię.

"Wśród moich osiągnięć jako ministra zdrowia jest cały szereg rozwiązań, które zawierają nowoczesny kompromis (...) kardiochirurg jest rzeczywistym partnerem kardiologa w innowacyjności i odpowiedzialności za zabiegi i ich jakość" - pisze nam w mailu.

Nie ulega wątpliwości, że prof. Zembala świetnie się nadaje na konsultanta. Jednak nawet takiemu człowiekowi nie wypada powoływać się samemu na to stanowisko, a do tego sprowadza się cała sytuacja. Nawet jeśli wziąć pod uwagę, że inny profesor wybrany na konsultanta mógłby być mniej skuteczny. Oczywiście, minister Zembala wybrał siebie, w przekonaniu, że sam najlepiej zadba o dobro własnego środowiska, nie tylko lekarzy, ale także pacjentów. Co do tego, zgoda.

Trzeba jednak żałować, że ten sam minister w przypadku sprawy odzieranego z wielomilionowych oszczędności Centrum Onkologii w Gliwicach i stworzenia na jego bazie samodzielnego Śląskiego Instytutu Onkologii tak konsekwentny już nie był. Najpierw ideę tę popierał, by w ostatniej chwili się z niej wycofać. W tym wypadku o interes lekarzy i pacjentów ze Śląska nie zadbał tak, jak mógł.


Cały tekst: LINK
Yes we can!
szczypior
Ekspert
 
Posty: 665
Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 16:49
Lokalizacja: Rzeczpospolita Kampinoska


Powrót do Rozmowy w toku

cron